Moj Dawid mial wysokoa zoltaczke ponad 22% bilirubiny,dlatego jestesmy pod stala
kontrola neurologa.Trafilismy do doktor Surmacz(najlepszy neurolog dzieciecy)i
ona zrobila Dawidkowi badania dlaczego mial tak duza zoltaczke,wykluczyla
cytomegalie.Wysypka pojawila sie pozniej , nadmienie tylko ze Dawidek wysypke
mial tylko na buzi nigdzie indziej,dlatego jest na nutramigenie.Teraz skora
wyglada dobrze ale w gardle mam takie odczucie jakby mial "flegme"ktorej nie umi
odksztusic dlatego bieze zyrtec,ale nie mial robionych zadnych badan i troche to
przepisane przez lekarza w ciemno,ja nie umie sie pogodzic z mysla ze to alergia
bo ani maz ani ja nie jestesmy alergikami i podswiadomie myslalam ze to cos
innego.Postawic diagnoze przez lekarza ze to alegria jest wyjatkowo prosta tylko
po wywiadze w domu,dlatego skorzystam z twojej rady i wysle probki do badania

· 

dzieci jak barometr
Czy u Was też występuje zjawisko bardzo silnej zalezności nasilenia/zaostrzenia objawów od pogody?
Juz po raz kolejny mam sytuację kiedy pogorszenie pogody (jak idzie na deszcz) powoduje gwałtowne zaostrzenie. I to z wyprzedzeniem nawet 2 dniowym.
A żeby było śmieszniej to taka sytuacja ma miejsce u tego dziecka które aktualnie jest kompletie "czyste" bez jakiejkolwiek wydzieliny w nosie/gardle/oskrzelach. Ten z glutem pokasłuje deko częściej. A ten drugi kaszle jak wariat przez 1-2 doby po czym mamy już piekna flegmę i zapada cisza.
Za każdym razem wracam do wyższej dawki sterydu (na 3-5 dni), ale zaczęłam się zastanawiać czy rzeczywiście jest taka potrzeba

Byłam u lekarza dzisiaj, narazie Pani doktor mi nie dała skierowania
na testy alergiczne i inne pod kątem alergii, astmy ale dostałam
jakiś lek, jesli pomoże to może to być własnie ten problem. Mam
takie czerwone lewe oko i cały czas łzawi, w gardle miałam WIELKĄ
gulę po lewej stronie, tak koło migdałków i tam strasznie dużo
biełej ropy ale dzisiaj już tak wielkiej jej nie ma. Krew z nosa od
kilku tygodni normalnie prawie bez przerwy i nie mogę już brać leków
typu polopiryna i takie tam, ale ja je brałam tylko ze 2 razy i już.
Chrapie w nocy niesamowicie nie wiem czy to wina tej flegmy
zalegającej w tchawicy, krtani czy to wina nosa, do tego czuje się
jakbym była przygłucha trochę i główka trochę mnie boli. A może to
zatoki? Dziwne jest to, że tak jakby głos trochę mi się zmienił i
ten ciężar w klatce, skąd to wszystko sie bierze? Czy to wszystko
może byc winą alergii? Wy sie znacie a ja naprawdę nie mogę ciągle
po lekarzach łazić bo lekarz do 4 a i ja pracuję do 4. Lekarka
powiedziała, że ciężar w klatce przejdzie po lekach ale dlaczego nie
powiedziała przyczyny, chociaz mniej więcej. Gorączka 38,5 w
czwartek wieczorem, w piątek i do tej pory juz tylko ok. 37
stopni.Ojej mam nadzieję, że leki pomogą a jak nie to we wtorek ide
znowu do Pani doktor. Piszcie proszę jak mieliście podobne objawy.
Pozdrawiam Was mocno i dziekuje za wczesniejsze odpowiedzi! Buziaczki

Pierwszy rok uczenia to nieustanne zapalenie krtani poki nie pojechalam do
Swinoujscia ZIMA i nie podleczylam sobie inhalacjami m. inn. bryzy morskiej.
teraz gdy tylko zaczyna drapac w gardle moim sposobem to pastylka
rozpuszczalnej wit. C plus cynk pod jezyk i trzymac az sie sama rozpusci, a w
domu "faszerka" ogolnoustrojowa z czosnku w mleku i SEN SEN SEN! Dzien w domu i
przechodzi zanim w cos gorszego sie przerodzi, a tak w ogole, to ranne
marszobiegi w kazda pogode hartuja i gardlo, bo pobudzaja krazenie i eliminacje
flegmy, hark, plfuj, i od razu lzej! Glos mi niestety zgrubial a la Tina
Turner, ale niektorym to sie calkiem podoba, w kazdym razie wyraznie slychac i
nikt na lekcji nie spi!

· 

Kaci, oczywiście całuj go i przytulaj, bo on i malutki, i choreńki. Ale nie
pozwalaj całować ciociom, babciom...w usta. Chodzi mi o to, że on w tym okresie
łatwo będzie "łapał" wszelkie choróbska, które osoby dorosłe mogą być
nosicielami, chociaż same nie będą chore (wirus opryszczki). Jeżeli lekarz
przepisał szczepionkę w tym wieku, to znaczy, że jest to najlepsze dla niego
rozwiązanie. Mojemu dziecku autoszczepionka nie pomogła (zresztą jak mogła mu
pomóc, kiedy on ciągle chorował, a tę szczepionkę podaje się jak dziecko jest
zdrowe). Na wynikach z wymazu jest podane na jakie leki bakterie są wrażliwe, a
na jakie oporne. Pilnuj, aby dziecko nie dostawało takich antybiotyków (i
innych leków), na które bakterie są oporne, bo leczenie będzie nieskuteczne, a
tylko osłabi organizm. No i masuj stópki dziecku (nie nóżki), począwszy od
każdego paluszka do piętki i zg. z ruchem wskazówek zegara. Na stópkach
znajdują się receptory całego organizmu i w ten sposób uaktywnia się pracę
oskrzeli, gardła,...wszystkich organów wewnętrznych. Możesz masować przez
skarpetki. Masuj też plecki (od dołu do góry). Mojemu dziecku masaż pomagał.
Rozgrzewał i oczyszczał z flegmy. Dlatego dzielę się doświadczeniami...I głowa
do góry, każde dziecko wyrasta z chorób i Twoje też wyrośnie. Pozdrawiam.

Co na kaszel? POMOCY
Znowu mam problem z 7 letnią córka , która obłędnie wręcz kaszle, zaczęło się
od kaszlu w dzień takiego troszkę mokrego , pojawił się leciutki katarek
prawie nie smarkała.Potem zaczęło sie kaszlanie w nocy i kazdej nocy było
gorzej. A ostatnie dwie noce to ciągły kaszel, bez mozliwosci spania nawt na
chwilkę.Do tego wczoraj rano pojawił sie juz konktretny katar, wylatujący sam
z nosa, kichanie . Kaszel w dzien jest lekko mokry , czasem uda sie córce
odkaszlnąc flegmę , ale sporadycznie.A w nocy jest to krótki suchy kaszel ale
uporczywy, az do siadania na łózko. Mam wrazenie ze prztczyna kaszlu tkwi w
gardle , po prostu z drapania w nim wydzieliny. Córka jak zrobi głeboki wdech
to słychac jak w gardle gra dla flera. Lekarz widział gardło i jest blade i
jak dtwierdził jest to infekca a nie alergia.Dostała jakies wziewne leki i
zalecone inhalacje. Dziecko nie ma gorączki, i fizycznie nic jej nie jest .
Co mogłabym jej podac z homeopatów aby ulzyc jej w tym kaszlu??? POMÓŻCIE
Pozdrawiam

Basia często wymiotuje - dlaczego? Pomóżcie PILNE
Dziewczyny
Moja dwu tygodniowa Basia często dziś wymiotuje, co może być przyczyną?
Karmię ją tylko piersią, je dość łapczywie, ale odstawiam ją co jakiś czas
żeby się nie zadławiła. Ale to nic nie pomaga. CZęsto kicha, kaszle. A jak
je to słychać jakby miała flegmę w gardle, ciężko oddycha. Dziś byłyśmy u
lekarza, ale po osłuchaniu stwierdziła, że wszystko jes ok. Z czego moga się
brać te wymioty? A może to ulewania? Wygląda to na taki serek, a czasem
zwykłe mleko. Pomóżcie.
Monika

Dzięki za informację, muszę jeszcze przekonać mojego męża do ponownej
laktacji, bo ostatnio karmienie wywróciło nasz dom do góry nogami, co przy
dwójce dzieci wiele nas kosztowało. Adaś nadal kaszle, ale odkleja mu się
flegma, zaś córcia "odsprzedała" zapalenie gardła mnie, więc leczymy się
wszyscy.
Pozdrawiam serdecznie- zakatarzona mama z dwójką chorowitków.

Marta, miewam takie dlugotrwale kaszle ale wcale nie z powodu infekcji gornych
drog oddechowych a z powodu problemow z zatokami. Moj kaszel w sezonie jesienno-
zimowym 2003-2004 trwal 3 miesiace. Dusilam sie przy tym, myslalam, ze mam
gruzlice (powaznie, poszlam przeswietlic pluca, bo bylam prawie juz pewna) Na
urlopie na Dominikanie dostalam takiego ataku, ze myslalam, ze umre na
zapalenie pluc. Wyladowalam tam na pogotowiu po czym mozesz sobie wyobrazic
moje zdumienia jak pani doktor po osluchaniu mnie stwierdzila, ze pluca
czysciutkie i nic nie slyszy. Po powrocie do Kanady zrobilam raban u lekarza,
ze antybiotyk wczesniej zapisany nie pomogl i ze jesli mi nie pomoze to umre z
tego kaszlu, bo juz dluzej tak nie moge. Wtedy dopiero wpadl na pomysl, ze to
zatoki a kaszel jest spowodowany splywajaca do gardla i dalej flegma. Dostalam
antybiotyk na zatoki do tego krople do nosa ze sterydami i jakos sie z tym
uporalam. Niestety to swinstwo powraca zawsze jesienia i juz tak chyba bede
musiala z tym zyc. Teraz tez jestem kaszlaco-pociagajaca ale obywa sie jak na
razie bez antybiotyku. Musze uwazac na wilgotnosc powietrza w domu(zatoki nie
lubia wysokiej wilgotnosci ani naglych zmian klimatycznych - wypady na poludnie
nie sa niestety wskazane ale kurcze, wszystkiego sobie nie odmowie!)Aha, do
tego mam alergie tak ze niezla kombinacja: zatoki & alergia!
Tak ze Marta zanim pokupujesz medykamenty na kaszel moze upewnij sie, ze to nie
cos innego. Bo ja tony syropow pilam i nic. Szybkiego wyzdrowienia zycze!

Od rzygów, smarków, flegmy na chodniku (o, już mi żołądek w gardle stoi),
dłubania w nosie, zupy owocowej, złośliwości, chamstwa, zrzędzenia, Agaty
Młynarskiej, Krzysztofa Daukszewicza i brazylijskich telenowel.
Fujjjjj!!!!!!!
Zwłoki, nawet takie zmasakrowane, nie robią na mnie wrażenia, za dużo w życiu
widziałam, poza tym rotten.com odwiedzam codziennie :-)))

Gość portalu: Irytek napisał(a):

(...) Czy Toban mówił Ci o moich sugestiach
> dotyczących właśnie odklajstrowywania się od nałoga ? Popróbuj moich
wskazówek
> jak chcesz to robić szybko-efekt murowany!!! (...)
Już tłumaczę o co chodzi.
Otóż, Irytek poleca pielęgnować w sobie wszelkie negatywne odczucia związane z
papierosami ( zwłaszcza te poranne: suchość gardła, flegma, kac papierosowy, to
co pędzi do torsji itd.). To człowieka powinno zniechęcić do papierosów.

choroba na początku ciąży
To dopiero 4 tydzień ciąży, a przyplątała się do mnie choroba (lekarz
twierdzi, że zaraziłam się od dziecka, a ono jest od roku zakatarzone i nigdy
przedtem nic mi nie było). Zaczęło się od moich trudności z oddychaniem, a
potem zaczęłam mieć chrypę, mój głos przypominał (bo dziś jest nieco lepiej)
głos największej praskiej pijaczki. Diagnoza: Infekcja górnych dróg
oddechowych- łącznie z krtanią i oskrzelami. Wczoraj i dziś w nocy było
strasznie: Kaszel suchy, potem czułam że oskrzela mi pękną, wypluwalam
flegmę, czułam się okropnie. Teraz desperacko owinięta w koc siadłam przed
komputer na chwilę (czyli przyszło trochę sił). Psikam sobie do gardła
Bioparox. Poza tym Rutinoskorbin, wapno rozpuszczane, clemastinum w
tabletkach, syrop prawoślazowy, Pyrosal (to na rozgrzanie). Teraz już nie
bolą mnie oskrzela, kicham, drapie mnie w gardle. Cały czas (czyli 2 dni)
byłam w łóżku i pociłam się jak mysz. W czasie pierwszej ciąży-poza chorąbą
żołądka- nic mi nie było, a teraz taka historia i to od początku? Czy znacie
jakieś sposoby?
Lekarz powiedział mi, że na naturalne środki nie ma w moim przypadku czasu,
bo należy szybko działać aby nie dopuścić do powikłań. Co prawda nie mam
jakiś silnych medykamentów ale mimo wszystko...

mialam takie objawy , masz robaki . Na powstańców Sląskich 18 jest
zielarz mozesz u niego kupić zioła na pasożyty. Od lekarza możesz
wziąć recepte napyrantelum i vermox ( nie bierz zentelu jest drogi i
nie działa).Leki na robaki trzeba powtarzać co 2 tygodnie. Po
vermoxie przeczyści cię, . Na bazarku jest do kupienia borowka
czerwona , zjedz 0,5 kila , borowka i żorawina działaja
przeciwrobakowo.Ja piję zioła Euligiusza Kozłowskiego na pasożyty i
nie mam już kaszlu, nie mam wzdęć i gazów , flegma też jest duzo
mniejsza- tylko po nocy troszkę. Wcześniej utrudniała mi głośne
czytanie, cały czas ściekała mi po tylnej ściance gardla. Ja też
myslałam że to są zatoki, jeżziłam nawet na laser na zatoki, ale to
nic nie pomoglo.Pomagają zioła na robaki przed każdym jedzeniem,
biorę też MMS - roztwór oczyszczający z pasożytów. POwodzenia

Nas tez dopadł wirus
Witajcie dziewczyny,
mam duze zaleglosci, jezeli chodzi o forum, ale moj maluch niestety sie
rozchorował. w zeszla niedziele dostala temperatury 39 stopni. Pojechalismy do
lekarza. Lekark zbadala i orzekała, ze wszedzie jest czysto i trzeba czekac.
Albo wirus sie uaktywni albo trzydniowka, ewentualnie zabki. Caly czas mamy
obnizac temperature. Do srody sytuacja sie nie zmienila, wiec znow pojechalismy
do lekarza. Diagnoza ta sama - czekanie. W czwartek wieczorem pojawil sie
kaszel z flegma i katar. W piatek do lekarza - diagnoza zapalenie gardla i
podawanie antybiotyku. Temperatura spadla, ale kaszel ciagle bardzo meczy maja
Anie. Najgorzej jestw nocy. Flegma nie daje jej spac. I tak cala noc na zmiane
nosimy ja z mezem. Jak troszke przysnie to zaraz sie budzi bo tak strasznie
kaszle. Jeszcze czekam, bo dzisiaj czwarty dzien podawania antybiotyku. Jezeli
dzisiaj w nocy bedzie to samo, to jutro znowu wizyta u lekarza.
Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki i nie dajecie sie tym okropnym wirusom.
P.S. Chetnie sie spotkam, ale teraz mamy zakaz kontakow z innymi dzicmi.
Kasia i Ania (30.04.2003)

"Mokry" kaszel !
Moze Forumowicze-Rodzice, badz lekarze (o ile tu sa) moga wyjasnic mi pewne
zjawisko. Mojemu 3-letniemu synkowi rok temu dokuczal przez 4 tygodnie
flegmisty kaszel. Paediatra zapisal syrop na dzien "rozpuszczajacy" flegme i
ulatwiajacy jej odksztuszanie i na noc, na "uspienie" kaszlu. Nigdy mi nie
powiedzial co moze byc przyczyna takiego kaszlu (nie bylo goraczki,
zaczerwienienia gardla). Pewien patofizjolog wypowiedzial sie raz, ze po
infekcjach wirusowych obserwuje sie u dzieci "nadreaktywnosc oskrzeli".
Cokolwiek to znaczy chcialabym moc poznac i zrozumiec skad sie ten kaszel
bierze, jaka moze byc przyczyna. Obecnie przerabiamy to samo. Infekcja
wirusowa bez goraczki ? Kaszel pojawil sie od razu "mokry". Syropy mam wiec
teoretycznie do pediatry (ktorego najchetniej bym zmienila, ale nie mam na
kogo) na razie isc nie chce (nie ma goraczki, dziecko jest "w formie"). Moze
nalezy nadmienic, ze wiosna wymaz z gardla wykazal obecnosc Haemophilus
parainfluenzae. Prosze mi wierzyc, jesli tylko stan dziecka sie pogorszy
pojde do lekarza, prosze darowac sobie zbedne komentarze. Chodzi mi o sam
powod pojawienia sie takiego kaszlu, czym moze byc spowodowany. Z gory
dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam.

na duży katar i kaszel - co dla dwulatka?
Co mi polecicie dla mojego synka, (za miesiąc skończy 3 latka )który nie ma
gorączki, ale jest bardzo przeziębiony? Nie poszłam jeszcze z nim do lekarza,
bo nie chcę by złapał dodatkowych bakterii w poczekalni.Ale jutro chyba z nim
pójdę. Najlepiej bez rececty.
Synek nie umie wydmuchiwać noska i nagromadzoną flegmę wymiotowuje w
nocy.Albo chrobocze mu w gardle i przeszkadza mu w spaniu. Poradźcie!

Popieram poprzedniczki.
Dodam z własnego doświadczenia z takim kaszlem,że czasem trudno jest stwierdzić
czy pojawia się on dlatego,że zalega jakaś wydzielina,którą trudno
wykrztusić,bo jest zbyt gęsta,czy też dlatego,że podrażnione jest gardło
i "łaskocze",co powoduje również suchy kaszel.
Ja zawsze robiłam tak :
Najpierw zażywałam acetylcysteinę w postaci preparatu ACC 600,która rozrzedza
wydzielinę.Jedną tabletkę dziennie rozpuszcza się w wodzie i wypija rano.
Jeśli po pięciu dniach kaszel się nie zmienia w lekko wilgotny to oznacza,że
jest on nieproduktywny(i nie ma nic do wykrztuszenia) i można wtedy zahamować
ten odruch Thiocodinem.Zażywa się do 3 tabletek na dobę (działa
genialnie).Zawiera on codeinę i sulfagwajakol.Ta pierwsza hamuje odruch
kaszlu,natomiast druga substancja nie dopuszcza do zalegania ewentualnej
flegmy,tylko ją rozrzedza,co z kolei ułatwia jej odkrztuszenie.Jednak ten
preparat należy zazywać z zachowaniem ostrożności i w granicach rozsądku ,bo
kodeina w skrajnych przypadkach może prowadzić do uzależnienia (ale na pewno
nie po doraźnym stosowaniu).
No cóż,może to nie są domowe sposoby,ale działają bez dwóch zdań szybko i
skutecznie.Była to jedyna terapia ,która mi pomagała.Wiem też dobrze jak taki
kaszelek może uprzykrzyć życie.I nie zawsze jest objawem infekcji,którą trzeba
traktować antybiotykiem.
Pozdrawiam

u nas tak samo
ale czasem to nie jest pokaslywanie, a wrecz kaszel, ktory brzmi jak zapalenie
krtani - mialam nawet zaswiadczenie od pediatry do zlobka, ze dziecko jest
zdrowe, nie ma infekcji chociaz tak obrzydliwie kaszlalo. Za 2 miesiace usuwamy
trzeci migdal. na razie jest tak, ze corka ma takie bulgotanie w gardle jakby
miala tam caly katar, przez to tez odkasluje wydzieline. najgorzej rano, gdy
przez noc nazbiera jej sie wszystko w srodku (w nocy nie kaszle) i rano musi
cala flegme odkaszlnac

u mojej coreczki jest ta sama historia, lekarz po prostu nie slyszy chrobotania
ktore ja slysze od kilku miesiecy... moze to rzeczywiscie jest "wiotkosc
krtani" o ktorej mowia mi lekarze... ja jednak szczepie dziecko, bo gdybym nie
szczepila to dziecko nie mialo by zadnego ze szczepien. zaczelam juz tez
przypuszczac, ze ta zalegajaca wydzielina ktora slychac moze moglaby byc
odciagnieta w szpitalu,podobno sa jakies maszyny wyciagajace flegme z gardla ??

candida a karmienie piersią
witam,

mam 4-miesieczne dziecko, ktore karmie piersia. nieprzespane noce,
przemeczenie troche oslabily moja odpornosc... testy wykluczyly obecnosc
pasozytow i lamblii. podejrzewam natomiast, ze candida + gronkowiec zlocisty
troche sie rozpanoszyly w ukladzie pokarmowym i w nosogardzieli - zamierzam
zrobic badania

jesli chodzi o diete, to w zasadzie wykluczylam mleko, cukier i produkty
oparte na drozdzach. lecze sie troche izopatycznie. wiem, ze najlepszym
rozwiazaniem bylobo oczyszczenie organizmu dieta warzywna - wyprobowalam
kiedys i dziala. niestety poniewaz karmie nie moge drastycznie ograniczyc
swojej diety. jak postepowac z candida w okresie karmienia?

podejrzewam takze candide u dziecka: bialy nalot na jezyku i sluzowate kupy
(zolte na szczescie). czy preparaty izopatyczne, ktore przyjmuje przenikaja
do mleka i dzialaja tez korzystnie na dziecko? jakie probiotyki moge
przyjmowac w okresie karmienia?

mam jeszcze pytanie odnosnie sluzowatych kup: co moze byc ich przyczyna
oprocz candidy? a moze ten sluz to po prostu splywajaca po mojej tylnej
stronie gardla flegma - charakterystyczny objaw przy infekcji gronkowcowej?

dziekuje z gory za pomoc

Re do pani doktor
witam pisałam już na forum ale chyba jestem niecierpliwa , na razie nie ma
odpowiedzi.. jestem mama 18 miesiecznej dzidzi, mała do 12 miesiaca zycia nie
chorowala ,owszem katarek , ale nic pozatym , niestety od września łapie
infekcje za infekcja, niby to nic poważnego bo oslucjowo zawsze jest ok, ale
mala ma goraczke do 39 przez 1-2 dni i zaczerwienione gardło, czasami katarek i
lekki kaszelek, zawsze dostawala antybiotyki , wten sposob zaliczyła juz m.in
vercef sumamed, zinacef, a... nie pamietam nazwy, 3 dni temu poszlismy po raz
koleiny z czerwonym gardełkiem i gorączką 37,3i furczeniem w nosku bez katarku
i Pani doktor znów zapobiegawczo podała antybiotyk apo-amoXi osluchowo jest w
porzadku, po raz pierwszy nie podałam zawołałam prywatnie lekarza, i tu pani
dokto stwierdziła ze gardziolek jest lekko zaczerwieniony podala wit c.
biostymine, i zeby wzmocnic szczepinke w kropelkach polyvaccinum mite, podalam
dopiero 2 razy, furczy nadal małej w nosku i ma niewielki katarek , pozatym
ok... Pani doktor wiem ze trudno jest oceniac to co robia inni, ale ja naprawde
nie wiem co robic ... czy nadal dawac antybioyki,, i jeszcze to furczenie w
nosku dodam ze prywatnie doktor wysluchala ze jest troche flegmy , ale nie
dala syropku..
prosze o pomoc ..pozdrawiam

Witam! Mam bardzo podobny problem do tego ktory ty opisalas "im77". Moj syn ma 4
latka i od ok. 3 tygodni meczy go uporczywy kaszel z odrywajaca sie flegma,
ktora niestety nie chce sie odrywac. Stosowalam juz rozne syropy typu Flegamina,
do tego oklepuje synka ale to tez na niewiele sie zdaje. Lekarz twierdzi ze pod
wzgledem osluchowym jest wszystko Ok ale mnie sie to nie podoba. Maly kaszle, a
po takim kaszlu znowu chrzaka dosc dlugo. Poczatkowo wymiotowal flegma wiec sie
z niej "oczyszczal" a teraz ona mu zalega a lekarz twierdzi ze jest OK.
Wybieramy sie na wymaz z gardla moze on pomoze nam ten problem rozwiazac. Juz
sama niewiem co mam robic i gdzie szukac pomocy

pytanie pelne rezygnacji...
czolem,
od paru miesiecy mam stan podgoraczkowy, bole w klatce piersiowej - takie
pieczenie, jakby oskrzela, wnioskuje to z podobnych objawow jakie mialem
pare lat temu, dusznosci, oraz odkrztuszam flegme, szczegolnie rano. Bylem u
wielu lekarzy, co lekarz to inna opinia, alergolog twierdzi ze to astma,
szpikuje mnie lekami na alergie (serevent fliksonaze, fliksotide),
praktycznie nic sie nie zmienia, jak pieklo i pobolewalo tak pobolewa.
Laryngolog twierdzi ze to efekt przewleklego zapalenia zatok, mam termin
operacji, ale dopiero za 3 miesiace. Badan zrobilem mase, ekg, analizy krwi,
moczu i innego dziadostwa, wszystko jest OK. Jedynie niedobrze wychodzi
spirometria, ale to normalne skoro mnie przydusza i pobolewaja okolice
oskrzeli. Ostatnio zrobilem sobie wymaz z gardla i wyszla mi obecnosc
bakteri enterobacter cloacae. Poszedlem do laryngologa, ten stwierdzil ze to
efekt zaburzenia rownowagi w organizmie po antybiotyku ( przestalem je brac 3
dni przed badaniem) i ze to normalne. A klatka piersiowa jak piekla tak
piecze,a temperatura ponizej 37.1 nie schodzi

Jesli ktos z obecnych dotarl do konca (moze nawet jakis pan doktor) to moze
mi powie co o tym sadzic? Ostatnio dokopalem sie informacji o przewleklym
zapaleniu oskrzeli, czy mogloby byc tak ze enterobacter cloacae jest
przyczyna zapalenia oskrzeli?
Co ja mam z tym zrobic??
:(((
pozdrawiam
M

przedłużający się kaszel
jakies 1,5 tygodnia temu zaczęło mnie boleć gardło (już nie boli) i miałam
suchy kaszel. ledwie mówiłam. tydzień temu poszłam do lekarza, który mi
przepisał duracef i brałam jeszcze tabletki do ssania (cholinex, strepsils).
kaszel zamienił się w mokry i do tej pory się trzyma (podczas kaszlenia czuję
okropną flegmę w gardle). gardło mnie już nie boli. są jakieś sposoby na
kaszel?

Mariuszu! Widzę, że jesteś kompetentną osobą (lekarzem?) więc napisz coś więcej
o raku noso-gardła. Mi też od lat ścieka, ale ostatni raz byłam z tym u
laryngologa 6 lat temu, przepisał mi jakiś spray z antybiotykiem do nosa.
Pomogło na kilka dni, a potem jakoś nie po drodze mi było do lekarza.
Dodatkowo, oprócz tej "flegmy" czasami do gardła schodzą mi takie małe ropne,
śmierdzące okrutnie grudki. Wiem, powinnam iść do lekarza, ale na razie nie mam
ubezpieczenia a na prywatnego mnie nie stać ;((

temperatura około 37 od tygodnia...
od tygodnia mam temperature około 37 stopni początkowo normalnie
funkcjonowałem brałem leki typu fervex ale gorączka sie utrzymywała miałem
jescze katar i bolało gardło... teraz od poniedziałku biore gripex i siedze w
domu ale podwyższona temperatura nadal sie utrzymuje chociarz kataru nie mam
ale czasami kaszle i wtedy wydziela mi sie gęsta flegma.... moze mi ktos
powiedzieć co mi jest bo ja nie wiem czy to grypa czy co to moze być tak
długo....

Flegma nie bierze się z żołądka, tylko z zatok. Spływa sobie potem spokojnie
gardłem, więc może zalegać w przełyku. Może masz jakieś niedoleczone zapalenie
w tym obszarze? To może powodować mdłości. Tylko laryngolog może się
wypowiedzieć. Natomiast odbijanie i palący ból żołądka wyglądają na objawy
silnej nadkwasoty. Skonsultuj się z lekarzem bądź farmaceutą.

Czy przy Twoich problemach z gardlem i nosem masz rowniez kaszel?
U mnie wszystko zaczelo sie od bolu gardla, ktory przerodzil sie w suchy
najpierw kaszel. Lekarz niby nic w plucach nie slyszal ale przepisywal
antybiotyki na gorne drogi. Bolala mnie przy tym czesto glowa (czolo i
oczodoly) ale nie mialam kataru wiec nikt nie wpadl "na pomysl", ze to zatoki.
Zatoki nie lubia zmian klimatycznych i duzej wilgotnosci a ja wlasnie
wyjechalam na swieta na Dominikane, a tam 100% wilgotnosci. Oczywiscie jeszcze
o tym wtedy nie wiedzialam, dostalam tam takiego ataku,ze wyladowalam tam na
pogotowiu, bo bylam pewna, ze dostalam zapalenia pluc. Miejscowi lekarze
rowniez sie nie poznali na zatokach, dostalam nastepny antybiotyk. Dopiero po
powrocie z " bardzo udanego" urlopu do domu (mieszkam w Kanadzie) nowy lekarz
od razu zdiagnozowal zatoki. Od tego czasu zaczelo mi sie poprawiac, aczkolwiek
bardzo powoli. Teraz juz nie kaszle, mimo, ze rano czesto czuje jeszcze flegme
w gardle. Mysle, ze to glownie ten spray mi pomogl...
Widzisz jak ja sobie ciezko pracuje!!!:)

Byly juz watki na ten temat, sprawdz kilka dni wstecz. Nie jestem lekarzem,
poza tym trudno jest diagnozowac na odleglosc jednak uwazam, ze powinnas
sprawdzic to pod katem zatok. Ja rowniez mialam kaszel spowodowany nie infekcja
drog oddechowych a wlasnie zatok. Flegma splywala do gardla i dalej
podrazniajac drogi. Lekarz dlugo nie potrafil postawic prawidlowej diagnozy.

Pozdrawiam

Artur, jesteś tu jeszcze?
Ale jesli zostawić je w przewlekłym stanie zapalnym to też niedobrze, prawda?
Można tomografią sprawdzic zatoki? A rezonansem? On nie jest szkodliwy tak jak
TK.
Artur, jeśli tu jeszcze jesteś, to odpowiedz mi proszę. Mam te odwieczne
problemy z gardłem, zielon-krwawą flegmą... Miałam mieć testy alerg. Niestety
nie mogę bo biorę Dexamethason. Czy jest jakies badanie krwi, które określi czy
ja mam te dolegliwości od stanu zapalnego(migdały, trzeci migdał) czy z powodów
alergicznych? Nie określając na co konkretnie jestem uczulona, oczywiście. Ja
jestem ciągle chora. Po anginach od kilku tygodni chrypka, ból gardła, katar
zółty... Lekara nie wie co ma robic, a ja skąd mam wiedziec?
Łykałabym Claritinę, ale może nie ma takiej potrzeby, może to nie jest alergia.
Jak mam sie przekonać?

Linki do tematów "gardłowych"
Herpesin! Ten temat był poruszany wielokrotnie. Podaję Ci kilka linków.
Miłej lektury;)

Gardło:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11325854&v=2&s=0
zalegająca flegma:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11467729&a=11477701
Czy po wycięciu migdałow choruje sie bardziej?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11400827&a=11400827
Usunięcie migdałów:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=10931128&a=10931128

Czy gęsta, zielona flegma zniknie bez antybiotyku?
Witam!
Od dwóch dni miałam jakąś wydawało sie lekką niedyspozycję gardła (ból i
chrypka, suchy kaszel). Od wczoraj odkrztuszam gęstą, zielono-szarą flegmę.
Ale to nie jest to co mi ciągle cieknie po tylnej ścianie gardła. To
wykasłuję wręcz na granicy wymiotów gdzieś z dołu.
Mam w domu jakiś Ambroksol, flegaminę i syrop Guaja...
Czy syrop z cebuli jest też na taki kaszel?
Zresztą poszukam tu wątku o zalegającej flegmie.
Tylko mam pytanie czy obędzie się bez antybiotyku?
Oczywiście pójdę do lekarza, ale najwcześniej mogę we wtorek.

Gość portalu: Majka napisał(a):

> Witam!
> Od dwóch dni miałam jakąś wydawało sie lekką niedyspozycję gardła (ból i
> chrypka, suchy kaszel). Od wczoraj odkrztuszam gęstą, zielono-szarą flegmę.
> Ale to nie jest to co mi ciągle cieknie po tylnej ścianie gardła. To
> wykasłuję wręcz na granicy wymiotów gdzieś z dołu.
> Mam w domu jakiś Ambroksol, flegaminę i syrop Guaja...
> Czy syrop z cebuli jest też na taki kaszel?
> Zresztą poszukam tu wątku o zalegającej flegmie.
> Tylko mam pytanie czy obędzie się bez antybiotyku?
> Oczywiście pójdę do lekarza, ale najwcześniej mogę we wtorek.

Do tych srodkow ktore masz dodaj 'oklepywanie' pleców jakies 30 min po syropach
rozpuszczających i wykrztuśnych. Dzieki temu flegma łatwiej sie odrywa.
pozdr:)

Majka, my juz kiedys rozmawialysmy. Pamietasz? Pisalam o zatokach. Ja tez mam
taka flegme. Ostatnio mialam jakby nowy nawrot tego swinstwa, bolalo mnie
gardlo i juz myslalam, ze zacznie sie ten okropny, "gruzliczy" kaszel ale obylo
sie jak na razie bez niego. Ale flegma sobie plynie i plynie. Nie jest
wprawdzie zielona, ale tez w postaci grudek, zwlaszcza rano pod prysznicem
wyksztuszam tego cala mase. Potem mam spokoj przez reszte dnia. Ja wiem, ze to
zatoki ale nie ide do lekarza, bo nie chce nastepnego antybiotyku. Poki co na
razie caly czas uzywam ten spray do nosa, o ktorym Ci pisalam. Mysle,ze pomaga.
Bron sie przed antybiotykami jak mozesz, chyba ze juz wyjscia nie ma. Moj
organizm tez juz jest mniej odporny niz kiedys, ale to juz z kolei powod
stresu, przez ktory przeszlam w zeszlym roku i odbija sie to teraz na moim
zdrowiu....

U mnie z gardłem odrobinkę lepiej, ale ta flegma z rana to cos okropnego!
Nim to wszystko wykaszlę to jestem wykończona.
Ja oprócz infekcji wirusowych miewam klasyczne, ostre anginy z tempᡟ, gardłem
zawalonym tak, że oba migdały i języczek tworzą niemal jedną całość pokrytą
grubą warstwą białego świństwa.
W tym sezonie miałam jedną lżejszą angine i dwie takie ciężkie anginy w
odstępie dwóch dni.
Niedawno byłam badana z powodu ciągłej chrypki (akurat gardło było w porządku)
i laryngolog stwierdził, ze na tamten dzień dałby mi z migdałami spokój. Ale
widząc jedną z moich angin upiera się by migdały jednak usunąć.
Wersja łagodniejsza jest taka by ustalić czy jest trzeci migdał. Jesli tak to
go wywalić i poczekać czy będzie poprawa. Bo ten trzeci prawdopodobnie blokuje
mi nos, zatyka zatoki i ciąg dalszy jest taki jak tu opisywałam.
A jak sobie Mary-ann poradziłaś z nawracącymi infekcjami wirusowymi?

Pomocy - sprawa gardlowo - przełykowa
Dzień dobry ,
od miesiaca towarzyszy mi kaszel , poczatkowo był suchy , potem zaczeło belec
gardło , potem kaszel zrobił sie mokry , zaczeła sie odkładać flegma ,
po dwóch wizytach u lekarza , mam za sobą wypróbowanie kilku leków ,
poczatkowo koldrex ,
syrop z babki lancetowatej ,
syrop flegimina .
po wizycie u lekarza zmieniła mi pani doktor leki
dostałam antybiotyk Augmentin i ACC 200 hOT,
po pieciu dniach stosowania mój stan pogorszył sie , doszło do tego ze bałam
sie zasypiac , poniewaz zdazało mi sie w nocy kaszlec i przy tym dławic , nie
mogąc złapac powietrza, jest to bardzo wyczerpujące , teraz mam problem z
przełykaniem sliny i najlepiej byłoby dla mnie siedziec w łazience i pluć ,
to jest bardzo rzadka bezbarwna wydzielina jak slina tylko troszkę gęstsza
cały czas odkad przyjmowałam antybiotyk , miałam problem z watroba lub
żałądkiem , brak apetytu , ciezki twardy brzuch , wzdęcia , wybrałam sie do
lekarza do kontroli , Pani doktor osłuchała mnie , powiedziała ze oskrzela i
płuca czyste , ze gardełko i migdałki rózowiótkie , i ze nie widzi nic
złego , momentami miałam wrażenie, ze lekarka nie jest w stanie juz nic
wymysleć przepisała mi jeszcze Enterol i Thiocodin i ze to powinno pomóc ,
nie pomaga, jestem osłabiona , zrezygnowana , chciałabym byc zdrowa ,
biegac , skakac i jechac na wakacje
prosze o pomoc , czy jest dla mnie jakas nadzieja
z góry dziekuje
:)
mezza

Doki, czy można operować pacjenta w takim stanie?
Witam!
Mam wyznaczony termin zabiegu w znieczuleniu ogólnym na 13 lipca. Mam mieć
usuwane migdałki podniebienne i wielkiego trzeciego migdała. Od tygodnia
ciągnie mi sie jakaś infekcja. Najpierw miałam mocną chrypkę, a od kilku dni
przyłączył się bardzo gęsty, zielony katar. Najgorzej jest z rana gdy muszę z
wielkim wysiłkiem wydmuchać i wypluć całą wydzielinę nagromadzoną przez noc.
To są twarde, zbite zielone grudy.
Wczoraj badał mnie lekarz, ten który ma przeprowadzać zabieg. W badaniu
videostroboskopowym stwierdził znacznie powiększonego trzeciego migdała, w
porównaniu z ostatnim badaniem.
Dostatłam leki na rozrzedzenie tej wydzieliny (ACC600 i ziołowy Sinupret).
Pani w aptece była zszokowana, że chcą mnie operować gdy mam "ropny" katar,
że nie dostałam żadnego antybiotyku. Tym bardziej, że to wszystko dzieje się
w obrębie nosogardła.
Czy może mieć tu znaczenie, że mi tak po tylnej ścianie gardła cieknie już
przewlekle od wielu lat? Tylko fakt, że teraz jest to nasilone, bo tej flegmy
jest bardzo dużo i odksztuszam z wielkim trudem.

ZUZA
Juz pisalam, ze czasem mam wlasnie te gnijace grudki z jedzenia, a laryngolog
nie wyslal mnie na zadne badania.
Osobiscie zadowolila mnie jego diagnoza i niczego sie wiecej nie dopatrywalam.

Rano mam jednak taka nieladnie pachnaca flegme, choc zadnej grudki nie moge
sie dopatrzyc/wyczuc. Prawdopodobnie cos sie tam w zakamarkach gardla
tworzy, moze poczatki tych grudek...

Uporczywa flegma...
Witam serdecznie!
Ciesze sie, ze moge dolaczyc do grona chorowitkow, na ZJN. Pozdrawiam
leoncjo, ktory podal mi te strone, dziekuje mu za to. Mam taki problem otoz
oprocz typowych objawow, jakie zaliczamy do ZJN (jezdzenie po brzuchu,
trudnosci z zalatwianiem, wzdecia, gazy, podwyzszone cisnienie), meczy mnie
uporczywa wydzielina z gardla. Jest ona gesta, przypomina kisiel, tyle ze
jest bardzo lepka i ciagnaca - koloru zielonego. Lekarze powiedzieli ze
prawdopodobnie jest to z zatok. Mialem robiona tomografie zatok, bralem
antybiotyki i nic nie pomaga. Meczy mnie to juz okolo pol roku. Zaczelo sie
po gastroskopi, takze kiedy chodzilem w zime na basen. Gastroskopia, wymaz z
gardla i test na HP nic nie wykazalo. Nie wiem skad ta flegma, czy jest
zwiazana z ZJN??? Prosze o pomoc, jakies rady. Z gory dziekuje i pozdrawiam
wszystkich cierpiacych.

Gosiu o jakich igłach mowisz, nie bardzo wiem o co Ci chodzi? Flegme mam
uporczywa, musze ja co jakis czas wypluwac. Przez nos nic mi nie leci, tylko
caly czas gardlem. Flegma ta jest ciagnąca, koloru zielonego. Napisz mi cos
wiecej, jak to było u Ciebie i co Ci pomogło. Meczy mnie te cholerstwo juz pol
roku. Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz.

Witaj!
Nie jestem lekarzem, ale wg mnie flegma nie ma nic wspólnego z ZJN.
Po pierwsze, czy palisz? Sama wiem, że palacze odkrztuszają różne dziwne
rzeczy;), co nie wyklucza tego, co poniżej.
Jeżeli nie, to wg mnie taka zielona flegma może być oznaką różnych stanów
zapalnych w układzie oddechowym, np: zatok,chronicznego zapalenia
gardła/migdałków , zapaleń/rozstrzeni oskrzeli itp.
Myślę, że powinnieneś iść do larygologa :(.
pozdrawiam
knk

kanoka napisała:

> Witaj!
> Nie jestem lekarzem, ale wg mnie flegma nie ma nic wspólnego z ZJN.
> Po pierwsze, czy palisz? Sama wiem, że palacze odkrztuszają różne dziwne
> rzeczy;), co nie wyklucza tego, co poniżej.
> Jeżeli nie, to wg mnie taka zielona flegma może być oznaką różnych stanów
> zapalnych w układzie oddechowym, np: zatok,chronicznego zapalenia
> gardła/migdałków , zapaleń/rozstrzeni oskrzeli itp.
> Myślę, że powinnieneś iść do larygologa :(.
> pozdrawiam
> knk
Ten laryngolog, to dlatego, że pisałeś wcześniej o zatokach, ale pewnie może
być i lekarz ogólny
knk

Witamy Cie malinko wsrod zespołowcow :) Napisz mi jak dlugo masz juz te flegme?
I jaka ona ma postac (tzn., jaki kolor, czy jest ciagnaca i zalegajaca w
gardle?) Opisz mi swoj przypadek, jak to sie zaczelo. Moze wspolnymi silami
jakos to zwalczymy. Pozdrawiam Cie serdecznie. 3maj sie!

Witam Kochani! Nie odzywalem sie dluzszy czas, ale postanowilem napisac - a noz
moze znalazlo sie jakies antidotum na moja flegme? Meczy mnie ona bardzo,
zalega w gardle, ostatnio zauwazylem ze po wyproznieniu z odbytu wydobywa sie
sluz( ciagnacy ) przypominajacy te flegme. Czy mozliwe jest ze zwiazane jest z
przewodem pokarmowym? Mam typowe objawy ibs-owcoc. Ostatnio zauwazylem takze,
ze kiedy leze w lozku przed snem, jak gdyby cofa - wraca mi jedzenie do gardla.
Mialem robiona gastroskopie i nie wykazal, ze mam refluks zoladka. Pije emskie,
ale nie pomagaja. Lekarze mowia, ze z przewodu pokarmowego to nie jest. Zatoki
mam ok, mialem robiona tomografie zatok. Wszyscy mowia ze wszystko gra, a co mi
jest naprawde. Mecze sie juz prawie rok z tym cholerstwem. Po wypiciu
piwa, "produkcje" flegmy nasila sie. Kochani pomozcie mi prosze, moze wiecie co
mi dolega??? Pozdrawiam wszystkich!

Witaj, Adamie
Z rzadka tu zaglądam, bo moje problemy jelitowe, to już przeszłość:))

Widzę, że cały czas, masz problemy z nadmierną ilością flegmy. Nie jestem
lekarzem, ale jeżeli do tej pory nie udało się Tobie wyjaśnić przyczyny tej
dużej ilości flegmy (zatoki, laryngolog,gardło, migdałki itp), to może spytaj
lekarza ogólnego o możliwość występowania u Ciebie poronnej postaci
mukowiscydozy i poproś o skierowanie na badania ilości chlorków w pocie.
Nie jestem lekarzem i pewnie bez sensu jest to co piszę, ale poczytaj sobie
tutaj
klub.chip.pl/gimnazjum1/choroby.htm
i tutaj
www.muko.med.pl/_poradnik/index.php?strona=rozpoznawanie
i sam podejmij decyzję.
Pozdrawiam i życzę zdrowia.
kanoka

Czy to zatoki?
Witam!
Od wielu lat mam problemy ze spływającą po tylnej ścianie gardła wydzieliną.
Najczęściej jest zielona, ale też i żółta. Piszecie, że przy zatokach jest
silny ból głowy. Mnie głowa boli sporadycznie. Za to ciągle boli mnie gardło.
Mam wielkie migdały i, wiem to od kilku dni, trzeciego migdała. Właśnie szykuję
się to wszystko wyciąć. Na zdjęciach rtg żaden laryngolog nie dopatrzył się
chorych zatok. Ale trzeciego migdała też nikt mi nigdy nie badał.
W przychodni mam jakieś dziwne laryngolozki. Jedna mi mówiła, ze ściekająca
flegma, zielona, z pasemkami krwi świeżej lub brązowej to "naturalne sposoby
oczyszczania dróg oddechowych" i tak mam mieć.
Ostatnio coraz częściej przechodzę anginy.
Dziewczyny poradźcie coś bo już nie mam siły na kolejne antybiotyki i pieniędzy
na prywatne leczenie:(((
Pozdrawiam

Gęsta, zielona flegma z dróg oddechowych
Witam!
Przenoszę mój wątek z Forum Zdrowie.
Podejrzewam, ze od lekarza dostanę kolejny antybiotyk. Zdecydowanie wolałabym
zastosować jakieś metody naturalne czy homeopatię.
Chciałabym podnieść swoją odporność, ale to chyba nie będzie łatwe. Od 8
miesięcy biorę w niewielkich dawkach Dexamethason (steryd, który pewnie
obniża moją i tak niską odporność.
Od dwóch dni miałam jakąś wydawało sie lekką niedyspozycję gardła (ból i
chrypka, suchy kaszel). Od wczoraj odkrztuszam gęstą, zielono-szarą flegmę.
Ale to nie jest to co mi ciągle cieknie po tylnej ścianie gardła. To
wykasłuję wręcz na granicy wymiotów gdzieś z dołu.
Mam w domu jakiś Ambroksol, flegaminę i syrop Guaja...
Czy syrop z cebuli jest też na taki kaszel?
Zresztą poszukam tu wątku o zalegającej flegmie.
Tylko mam pytanie czy obędzie się bez antybiotyku?
Oczywiście pójdę do lekarza, ale najwcześniej mogę we wtorek.
Z rana tej flegmy było zdecydowanie więcej. Ta flegma bardzo
intensywnie "pachnie" lekami. Czy to normalne?
Majka

mokry kaszel
Mój mały brzdąc ma 13 m-cy. Do tej pory żadnych choróbska go nie meczyły nie
miał też żadnych widocznych objawów alergicznych. jednak od 3 tygodni meczy
go kaszel - zawsze po spaniu kaszel jest mokry, z odrywającą się flegmą, w
kaltce aż mu grzechocze gdy coś tam po swojemy gada. Pediatra zaczęła kurację
od ACC i syropu Claritine. po 4 dniach kaszlu dołożyła antybiotyk Zinnat i
lakcid. Antybiotyk bierze juz 5 dni i poprawy nie ma. Robilismy
prześwietlenie płuc - wszystko ok. Zmian osłuchowych brak, gardło czyste.
Skąd ten kaszel, jak pomóc małemu bo nie bardzo radzi sobie jeszcze z
odkasływaniem. Czy taki mokry, "szczekający "kaszel może być oznaka alergii?

Mały ma najprawdopodobniej skazę białkową. Piszę najprawdopodobniej, bo jak
pojem nabiału tudzież jajek, to go wysypuje. Testów oczywiście jeszcze nie miał
robionych, więc doszłam do tego metodą prób i błędów.
Po powrocie z ulropu nad morzem Junior zachorował. Zaczęło się niewinnie od
katarku, później gardło i zapalenie ucha. Oczywiście lekarka zaamplikowała
Summamed, krople do nosa i ucha. Zapalenie ucha minęło, gardło też w porządku,
ale niestety pojawił się kaszel, na początku był mokry, tak jakby mały
odkasływał jeszcze flegmę, więc lekarka zaleciła syrop prawoślazowy. NIestety
syrop nie pomagał, a kaszel zamienił się w ataki kaszlu suchego, takiego typowo
oskrzelowego. Poszłam na konsultację do innej lekarki, która stwierdziła skurcz
oskrzeli najprawdopodobniej na tle alergicznym (dodam, że mąż i dziadek są
alergikami, u dziadka nie leczona alergia przerodziła się w astmę).
Michał miał bardzo nieciekawą skórę, od czasu jak trzymam dietę skóra wygląda
lepiej, ale niestety nie idealnie, teraz smaruję go elocomem (miejsca
zaognione) a całego maścią robioną (wazelina, lanolina i wit.A) do kąpieli
dodaję oliwę z oliwek i jest widoczna poprawa.
Dzisiaj tak jak pisałam widać też poprawę po inhalacji, więc chyba diagnoza
jest trafiona.
Czytałam na forum, że bardzo często po infekcjach u alergików rozwija się taki
kaszel alergiczny, więc chyba to dopadło mojego syna!

No wlasnie a z tym furczeniem czy bulgotaniem sluzu w gardle to jak to jest u
waszych dzieci? Bo moja mala ma ta flegme i kaszel tylko z nocy tzn jak lezy i
wstaje, wykaszle sie troche ma nosek zatkany a pozniej przez caly dzien jest
niby ok.nic jej nie ma, myslam ze to z pierza ale zmienilam poduchy.jak to jest
u waszych dzieci caly dzien maja ten sluz w gardle czy tylko w okreslonych
sytuacjach?

Wczoraj kupilam sobie ksiazke J.Słoneckiego i z zainteresowaniem ja przeczytalam
(polecam, 20 zl). Na pewno zastosuje sobie krople do nosa i pomysle o calej
kuracji. Ja rowniez mam przyklejona flegme do scianek gardla i czuje jak slina
po niej mi sie slizga(bleeee). Z nosa mi kapie gdy znajduje sie w nagrzanym
pomieszczeniu lub pije albo jem cos parujacego.

Dodam tylko,ze doskonale wiem, iz bakterie zyja w symbiozie z przerostem
drozdzy.
Swietnie sobie z tego fakteu zdaje sprawe.
Jednak przestraszylam sie slow lekarza internisty, ktory twierdzi, ze
paiorkowcowe zapalenie gardla nie da sie wyleczyc metodami naturalnymi, o ile
sie je juz zlapalo i co najgorsze takie niedoleczne zapalenie prowadzi do
chronicznych bolu uszu, nasilajacych boli zatok ,blokade klatki piersiowej,
uszkadza serce oraz nerki.

Ja wlasnie poki co cierpie niezmiennie na te chroniczne zatoki, kaszel, flegme
na plucach i duzo sie poce.

Moze wiec warto zaczac od antybiotyku skoro jest on nieodzowny.

Pozdrawiam.

Ja tez mam problem z migdałami i gardłem. Poza tym rano zawsze mam flegmę, a
wieczorami czuję, że COŚ tam jest Po wypiciu miksturki czuję, że coś się tam
dzieje - lekkie pieczenie w gardle. Generalnie MO, propolis oraz tabletki na
gardlo zwalczajace candide (sebidin, chlorchinaldin) to środki, które na mnie
działają. Reszta środków typowo na gardło nie daje rezultatu. Myślę, że dobry
jest sposób mojej przedmówczyni - dezynfekcja migdałków alocitem.

gronkowiec w trakcie kuracji antygrzybicznej help
Witam,
niedawno wyszło mi z wymazu z gardła że mam hemolitycznego streptokoka grupy C
(wrażliwy na piniciline, erythromycin, ampicilin).
W tym samym czasie przeszłam już na ostrą dietę + naturalne leki, żeby
wyleczyć się z Candidy ogólnoustrojowej - jestem w trakcie I etapu diety (ścisła).
Streptokok dotąd nie dokuczał mi tak bardzo - chorowałam częściej na gardło,
no i wiecznie mi coś spływało po jego ściance (ale może to być wynik
długoletnich problemów z zatokami).
Jednak teraz mam duży problem - najpierw pojawił się duży ból zatok (nie wiem
czy to skutek leków i diety przeciw Candidzie, czy mocne przeziębienie zatok),
po ściance gardła spływa mi duża ilość flegmy, no a teraz doszedł do tego
problem z gardłem - duże pieczenie rano + czerwone przez cały dzień. Jestem
osobą która używa gardła do pracy, dlatego nie wiem co mam robić -
wziąć antybiotyk i tym samym przerwać kurację antygrzybiczną? Czytałam tutaj
jednak, że antybiotyki nie za bardzo pomagają.
Czy wzięcie szczepionki również powoduje wzrost grzybów w organizmie (oznacza
przerwanie kuracji)?
Jaką szczepionkę doradzacie -przebywam za granicą, więc może znacie jakieś
zagraniczne? a w Polsce jaka byłabym najlepsza..?

Dzisiaj zrobilam sobie wielkie nagrzewanie czola i
sluzówek.Zagotowalam kore dędu i nakrylam glowe
recznikiem ,wdychalam to i pożniej wyplukalam tymi ziolami
gardlo.Musze powiedziec ze mnustwo flegmy mi sie wyplukalo z gardla
i szczekowych.pozatym te zakrapaianie nosa oliwka tez przynosi
troche ulgi jak narazie ,to przestało sie pogarszać ale tez zażywam
3x dziennie ibuprom max +sudafet.tak do jutra te leki i musze
przestać bo za długo nie można.

moje samopoczucie dzisiaj - pozytywne objawy?
No wiec od piatku jestem niby przeziebiona. Niby, bo nie czuje sie
klasycznie przeziebiona - nie mam temperatury, nie mam dreszczy. W
piatek tylko raz kichnelam i poczulam jakas odwilz w nosie i od
wtedy schodzi mi (prosze wybaczcie niektore szczegoly) zolty katar.
Poskrobalo mnie troche gardlo, ale cebula zdala 100% egzamin. Od
wczoraj poczulam, ze zbiera mi sie flegma w klacie i dzisiaj taki
skrzep wyplulam (pomine opis). A z rana jakies rozwolnienie jeszcze
zanim cos zjadlam. No i w kale zauwazam od kilku dni resztki otrab.
Wiem, ze nie powinno byc niestrawionych resztek jedzenia. Ale czy
np, te smieci z otrab? Jeszcze raz przepraszam za niesmaczne
szczegoly!

a ja ostatnio zamiast ssania oleju zaczęlam plukać gardło wywarem z
kory debu.
Musze wam powiedzieć ze nie zle kluski gestej flegmy mi z gardla
schodzily.Zrobilam na kilka dni przerwe bo za dlugo to nie wskazane
ale znowu na kilka dni powroce.Wprowadzilam tez 2x dziennie parowki
zatok z kory debu + do tego 1 kropelke olejku tymianku.Pomaga na
zatoki ...juz mi mniej flegmy sie w zatokach produkuje..

Jestem chora, pomozcie...
Potrzebuje waszej pomocy. Jestem w 21 tygodniu ciazy i wszytko bylo super,
ale tygdzien temu rozchorowalam sie i to pozadnie. Meczy mnie kaszel, katar,
mam potworne ilosci flegmy i przez to sie dusze. Jak mnie zlapie kaszel to
nieraz i przez 10 minut kaszle. Boje sie ze moja dzidzia przezywa szok w
moim brzuszku, jak ja tak potwornie kaszle. bylam u lekarza kazal duzo pic,
plukac gardlo, robic inchalacje. Pomimo tego ze stosuje to wszystko to wcale
sie lepiej nie czuje. Szczegolnie rano i wieczorem. Przez ostatnie par dni
nie czulam ruchow dzidzi i zaczynam sie denerwowac, ze moze przez to moje
kaszlanie i ta chorobe jeszcze cos zrobilam mojemu dziecku. Czy ktoras z was
chorowala, czy wszystko bylo potem OK, jak i czym sie wyleczylyscie.
Pomozcie....

znowu pytanie do perlai
Czy podczas leczenia twoja córcia miewała takie gwałtowne, dziwne infekcje przebiegające z b wysoką gorączką?
u mojej małej od początku leczenia, czyli już troche ponad 4mce utrzymuje się katar, praktycznie może jakies 3-4 dni nic jej z nosa nie leciało, a poza tym nie ma dnia bez gila z nosa.wczoraj byłam u jej lekarki, bo znów mamy dziwną infekcję i ta powiedziała,ze ten katar to dobry symptom, bo tzn,że organizm się oczyszcza.ale ile może jej z nocha lecieć? do tego teraz podobno z zatok spływają jej litry flegmy na gardło, bo to całe zawalone.no i ta gorączka-niby niewielka infekcja,bo katar + lekki kaszel ale osłuchowo czysto. a to co się z mała dzieje to koszmar. bawi się normalnie, aż tu nagle sinieje(usta, rączki, stópki-fioletowe i lodowate), trzesie się z zimna jak szalona, nie można jej ogrzać pod 2 kołdrami,oczy ma dzikie i zaszklone, wygląda jakby jakiegoś ataku dostała, a po chwili gorączka ponad 40 stopni.jak ją zbije, jest ok, tzn, wstaje i się bawi.lekarka twierdzi,że to dobrze,że ta gorączka taka wysoka.aa ja już głupieje. wiem,że jak się wybija candide, to wydzielają się toksyny.ale to az tak ma wyglądać? ja jestem przerażona.niby lekarka do której chodze jest dobra, bo jest i pediatrą i neonatologiem i wykłada homeopatie,a ja już sama nie wiem, czy dobrze robię.przeciez taka gorączka nie jest obojętna dla organizmu...

jolac171 napisała:

> Pojawiła mi się gorycz w ustach. Mam też dziwną flegmę, z tyłu na gardle i
> wciąż odchrząkuję. Co z tym robic, może macie jakies sposoby?

sprobuj przez pare dni ssac faringosept
ja mialam gorycz w ustach jakies 2-3 lata
zabolalo gardlo kupilam faringosept pomogl i na gardelko i na ta pkropna gorycz
musialo tam siedziec jakie swinstewko i lek to zabil do dzi jest ok

Thymuline 15 CH mam w domu nawet, tylko jak ja brac? Jak ide do lekarza to
rozklada rece, bo nie ma jak pomoc, ciaza oslabia organizm a do tego te podle
pogody. Homeopatia napewno nie szkodzi w I trymestrze ciazy? A co na zapalenie
krtani, teraz juz minal ucisk, ale mam gesta flegme zalegajaca w gardle po nocy.
Jaki najlepiej syrop na to zadziala?

pozdrawiam

JESTEM W CIĄŻY!
Zawitałam tu znowu bo jestem w ciąży i... same kłopoty. Po pierwsze na
początku przechodziłam okropny stres w pracy, więc gdy okazało się, że noszę
ŻŻYCIE w sobie mocno przestraszyłam się, że ostatnio tak miałam straszny czas
i może to podziałać na dzidzię. Upłynęło kilka dni i naszła mnie infekcja
górnych dróg oddechowych. Ginekolog przepisał mi BIOPAROX do psikania do
gardła (ponoć nie dostaje się do krwioobiegu), a inny lekarz kolejne
medykamenty: Rutinoskorbin, syrop prawoślazowy, clemastinu8m w tabletkach,
wapno, pyrosal. Leżę w łóżku, pijam herbatę z cytryną, włączony nawilżacz.
Kaszlę i wypluwam flegmę. Dziś, tj. po 4 dniach czuję się znacznie lepiej,
choć głos mój nadal dziwny, mniejszy katar. Gorączki nie było. Na domiar
złego przed chwilą zadzwoniła pielęgniarka i powiedziała, że wyszedł mi zły
wynik cytologii (silny stan zapalny) i muszę zrobić wymaz z szyjki macicy.
Jestem mocno podłamana. Przez ostatnie lata nie chorowałam, a teraz, gdy jest
dopiero 4.tydzień ciąży przyplątało się tyle rzeczy. Czy macie jakieś rady???

Co jeszcze moge dać na katar?
Witam.
Moja Jagusia ma katar(podejrzewam ze to od ząbkowania-zawsze ma wtedy jakiąś
małą infekcję).Od początku siedzi bardzo głęboko w nosie i nic kompletnie nie
wypływa.Podałam kompleks Coryzalia-nic,zerao reakcji.Przeszłam na Sticte
Pulmonaria- nic,nawet nie drgnęło.Zaczęłam od 3 dni podawać kolejny kompleks
Dagomedu"Cinnabaris"-wreszcie zaczęło spływać- pojawił sie więc kaszel( taki
z odkrztuszaniem flegmy)ale rzadko( głownie jak wstawała ze spania)Na dworze
wypływalo nosem,w domu gardłem- katar zółty- ciagnacy sie, sluzowaty.Po dwoch
dniach, jakby mnije zatkana a katar- wyschniete "kozy" podbarwione na
zielono.I od wczoraj znów jest przytakana,mowi przez nos a z nosa wypływają
różne rzeczy- białe śluzowa, czesm zielone, czasem podbarwione krwią.Już nie
wiem co teraz mam podać.I czy to nowy katar?Czy stary sie tak ciagnie?W
jakims repetutorium wyczytałam ze na katar przewlekły, trudny do zaleczenia
podawać Pulsatille.Ale czy ona "odetka" ten zapchany nos?Poradźcie, proszę.

Boska Bebo!Bomba Babka jesteś.Pulsatillla nam zadzialala cudnie- juz po 2 dawce
nosek sie odetkal.Tyle ze wszystko zaczela splywac gardlem-kataru miala chyba
po mozg!Az jej buzka(ustami) wypywal ten katar- jedynie na dworze lecial
noskiem. Oczywiscie momentalnie pojawil sie kaszel- z flegma, i takie
charczenie (ale plyciutko, nie ze gralo w oskrzelach)I mowila z chrypka- jak
zakaszlala to mowila normalnie.teraz, po 7 dniach juz nie podaje Pulsatili i
zostal nam ten kaszelek.Jest niewielki, ale ze Jaga zawsze miala problem z
kaszlem (nadreaktywnosc oskrzeli spowodowana alergia na mleko)to boje sie
zkonczenia.Chcaialbym jakos to "wyciszyc".Zakonczyc.W dzien kaszle z flegma. A
w nocy zawsze o 22( czyli 2 h po zasnieciu)i wtedy kaszel jest suchy- dudniący,
brzydki.(mysle ze moze dalej scieka z tegop nosa).
Jak to zakończyć?

Kaja- u nas objawy ,ktore opisujesz byly spowodowane alergia na mleko.O tyle to
dziwne ze wczesniej alergii nie miala- pojawila sie nagle(byc moze to skutek
szczepien..nie wiem)Zawsze pojawial sie kaszel, wlaściwe trwal na okraglo,
tylko czasem sie wyciszal.Potem duza ilosc flegmy- momentalnie katar i dalej
juz róznie- zapalenie ucha srodkowego albo zapalenie oskrzeli.Po 4 antybiotyku
mialam dosc.Wizyty u wszytskich mozliwych lekarzy, ktorzy oczywiscie
stwierdzali ze ja przesadzam.Po ataku jak w astmie oskrzelowej i wziewach
sterydowych sami z mezem usiedlismy i zaczelismy myslec i czytac co to jest.I
doszlismy do wniosku ze tylko alregia pokarmowa.Odstawilismy mleko, nabial,
jajkaa homeo kazla tez odstawic mleko modyfikowane.Przez 6 tygodni ni bylo
zadnej poprawy- potem nagle choroba- zapalenie krtani i gardla i potem sie
wreszcie uspokoilo.Od blisko 2,5 mies jest spokój-Mała nie kaszle, nie choruje(
jakis katarek raz czy dwa).Musisz baaardzo mocno pomyślec.Wcale nie jest tak
trudno dojść do tego, co uczula dziecko.Wizyty u alergologa nie polecam- oni
potrafia tylko zapisac wziewy sterydowe.Powodzenia.

suchy kaszl, bez kataru?
Bardzo proszę o pomoc. Moja córka ma bardzo suchy, szczekajacy, uciążliwy
kaszel, bez kataru, ale po tylnej ścianie gardła spływa przezroczysta flegma
(rano jest żółta). Czasami jest odkszyszenie flegmy, ale rzadko (szczególnie
po nocy). Napady kaszlu jakby z podrażnienia gardła lub krtani. Temperatura
do 37 stopni C. Polepszenie jest na dworze (zimno). Kaszel jest równiez w
nocy, ale rzadko. Dostawała już DROSERA 15CH, TUBERCULLINUM 30 CH (z
polecenia lekarza), ale nic nie pomogło i jest coraz gorzej. Może podać
SILICEĘ lub PULSATILLĘ? Prosze o pilną poradę?

co podać na odkrztuszenie flegmy?
Od dwóch tygodni córka ma katar, który spływa jej po tylnej ścianie gardła.
Katar katarem, ale tak naprawdę chodzi o kaszel, który jest spowodowany tym
katarem. Kaszel jest wyraźnie mokry, odrywający się, ale kiedy córka kaszle
to mam wrażenie, że całe oskrzela aż jej się podnoszą i opadają, a ona po
prostu nie może odkrztusić zalegającej wydzieliny. Katar nie jest bakteryjny,
więc gardło jest zdrowe, tylko ten koszmarny kaszel... Co można podać na
pozbycie się tej flegmy?

Dzięki Martini za namiary na Sepię,ale dzisiaj zastanawiam się,czy to
przeziębienie,czy po prostu schodzi ze mnie to co mi zawsze zalegało..
Czuję się "zatkana", mam wrażenie,że w nosie, w uszach,w gardle,w oskrzelach mam
flegmę, podczas kaszlu (nie wiem ,czy wypada tak obrazowo przedstawiać swoje
dolegliwości) wydziela się gęsta wydzielina, mam powiększone węzły chłonne za
uszami-masakra! No i jeszcze na szyi pojawiły się liszaje,ale przynajmniej nie
bolące, jak kiedyś w dzieciństwie.
Ale..psychicznie jest w miarę dobrze,a to najważniejsze:)

P.S.Może faktycznie powinnam stworzyć własny wątek,by to opisywać:)

pomocy, plytki oddech^
od kilku dni cierpie na bardzo plytki oddech i ni emoznosc naprani
apowietrze , cisnienie mi bardzo spadlo, i pochowaly si ewszystkie zyly i
strasznie stracilem napiecie miesni, jestem bardzo te zpoddenerwowany przez
to, serce zbadalem i jest ok wiec co to? mam tez katar i z zatok mi splywa
flegma do gardla , czy to przez to?

CHORA NA MAXA I SZLAK MNIE TRAFIA!!
Gardło mnie bolało i jakoś przeszło bo ssalam dzień i noc tantum verde,
ale...no własnie ALE.. przenioslo się gdzieś w okolice oskrzeli i płuc!
Kaszlę suchym kaszlem co boli tak OKRUTNIE jakbym pluca miała wypluć i
wyginam się przy tym niemilosiernie w boleściach! Wczoraj poszłam z samcem do
lekarza internisty dyżurnego. Kolejka - policzyłam - 17 osób ale powiedzialam
w recepcji ze jestem świeżo po szpitalu i jestem w 9 miesiącu i nie obchodzi
mnie kolejka i CHCĘ wejść (Krugerowa mnie tak bojowo nastawiła za co jej
dziękuję). Tak więc lekarz mnie wezwał po nazwisku, w kolejce niesmak i
konsternacja a ja miałam ich głęboko w D! Ten mnie osłuchał powiedzial ze
płuca czyste i zalecił UWAGA:
-syropek prawoślazowy
-płukanie gardła z rumiankiem
-plus DOMOWE SPOSOBY!!!!

A ja dziś zdycham bo mi flegma zaczeła złazić do płuc!!!!
I co mam iść do innego lekarza??????? Bo chyba mnie ta slużba zdrowia dobije
pod sam koniec ciąży!

ja mialam ten sam problem, nadal go mam, najpierw zadzwonilam do gp zeby
zapisac synka 4.5miesiaca ma do lekarza na wizyte, a on mi przespisal
telefonicznie krople do nosa, maly mial katarek i kaszelek, ale z noska mu nie
lecialo tylko wszystko siedzialo w srodku, wiec na drugi dzien poszlam do
przychodni z malym poprosilam zeby mnie doktor przyjal i przyjal mnie i
stwierdzil ze te krople co przepisal to nie sa dobre , i przepisal drugie
krople i paracetamol w syropie, chociaz maly nie mial goraczki. Mowil ze to
wirus i ze do 5dni przejdzie, synek juz tydzien mi choruje z noskiem troche
lepiej bo zaczal jesc karmie piersia ale za to ma brzydki kaszel , tak jak by
mu sie ta flegma odrywala, i po 4 dniach choroby zadzwonilam tu do doktor Kasi,
polki pediatra, kazala przestac dawac ten paracetamol jak maly nie ial
goraczki, i mowila ze krople tylko do 5dni moge mu podawac, i kazala kupic
syropek od kaszlu, tixylixin czy jakos tak ten syrop kupilam i chyba mu troche
lepiej chociaz jeszcze go trzyma, w poniedzialek ide jeszcze do lekarza do gp
kontrollnie zobacze co mi powie, a na dodatek mnie tez porzadnie wzielo
przeziebienie, karmie piersia wiec wiekszosc lekow nie moge brac, moze wiecie
co moge wziasc skoro karmie piersia, mam straszny katar, gardlo mnie boli i
glowa mi peka. Takze oni chyba tu na takie przeziebienia nie reaguja zbytnio,
ale to nie dobrze bo nie leczone przeziebienie moze byc zle w skutkach.

Hm...amputacja.
Przepraszam glupi żart, jestem strasznie rozleniwiony(ach te wakacje).Hihi

Flegma;W tchm jest takie określenie-nadmiar wilgoci scina się we flegmę.W
przypadku wystąpienia wilgoci często prowadzi ona do tzw zastoju-kiedy dluzszy
czas jestesmy bez ruchu(np sen) stan ten ulega spotegowaniu i dochodzi do
gromadzenia się śluzu.Wiele osob majacych oslabione krążenie z czym z regóły
wiąże sie nadmiar wilgoci(i zimna) rano pragnie tylko jednego...KAWY! Stany
okołodepresyjne też mogą mieć zwiazek z kiepską cyrkulacja i zawilgoceniem,
nerwicowe np z zastojem.
Pytania; kolor wydzieliny, konsystencja, "zaklejona"- cała, czy tylko gardło?
Na ile te dolegliwości wystepują w ciagu dalszej części dnia? jakie menu jest
na topie? Jakiś wymaz z tego gardziołka był? Jakieś proszki na depkę?
Ewentualnie cokolwiek dodatkowego o czym mozna by wspomnieć odnośnie powyższego.

pozdrawiam w ten sloneczny(suchy) dzień

Czyli z amputacji nic nie będzie...no dobra, to cię pomęczę inaczej;
Sluz lekko złazi, czy próbuje stawiać opór? Nie miewasz problemow nizej niż
krtań, a wyżej(czytaj kulfon znaczy się nos)?.Na ile gardlo sprawia problem w
ciągu dnia? Jak wygląda twoje typowe przeziębienie, przegrzana?...masz wowczas
caly czas stan podgorączkowy? Jaki to kaszel, suchu, mokry ? Kaszel przewlekły,
to znaczy jest co dzień, czy toważyszy tylko każdemu przeziębieniu? Jak
zareagowalaś na seroxat, jakieś problemy z aklimatyzacją tego leku? Jakie
ziolka pijesz?

Poduszanie jagłami to jaki kosmiczny pomysł, żądam wyjasnień!

Senność rano brzmi jak śpiąca śledziona, do tego flegma, no to płuca sie
kłaniają.
Nie wiem...to znaczy wiem ok. kawa jest trująca, ale jakbyś sobie rąbneła
gotowaną kawe z imbirem na zalegajaca flegmę to sposób w jaki by ona zadzialała
(albo nie zadziałała), pewnie coś niecoś by nam wyjaśnił.

Pozdrawiam w ten niskocinieniowy dzień...aaaaaa....kaaaawyy....

Re UWAGA UWAGA; otworzyc śluzy!
Ciekawy jestem co na tym wymazie by wyrosło, w sumie z tego co piszesz reszta
ciebie jako tako kupy sie trzyma więc....no ale to forum tcm, to musze coś
zasugerować, coż...siostro skalpel;
Wyraźnym problemem jest flegma, ktora bierze sie z oslabienia śledziony , ale w
tym przypadku zdaje sie takze pluc.Kluczowe jest to jeką ma ona zabarwienie i
konsystencję;
-łatwo zlazi i przeźroczysta-zimno/wilgoć
-ciągnie sie i żółtawa to gorąco/wilgoć
-może być też stan pośrodku
...przewlekła sprawa z gardlem może też sugerować oslabienie nerek/wątroby
1)Na odblokowanie flegmy;migdaly , imbir świerzy, rzodkiewka, gruszka, skorki
cytrusow, seler.Unikać nabialu, pszenicy, wodnistych warzyw i owoców, dużej
ilości tluszczy smażonych szczególnie.
2)Gorąco i wilgoć; chryzantema, rozmaryn, mięta,lukrecja, szalwia, podbiał,
fiolek trójbarwny
3)Zimno wilgoć;imbir, traganek,, lukrecja, skorka m.
4)Ja wiem mgdzies po środku mogą pomoc też;prawoślaz, anyż, oman, oregano,tymian

W sumie z tego co piszesz zatroszczylbym sie jednak głównie o śledzonę
(zmęczenie, przeziebienie, wege taka i wogole).Jeżeli stosowałabyś
rozgrzewające menu, a rano bylaby jednak żółta flegma to pewnie wskazana bylaby
bardziej neutralna dieta.

Hm...ti n tian tion,mnij jsan wen diun.To apel o pomoc do chińczykow, gdyby
jjakiś tu zajrzał.No co ?

rak języka i przełyku
Mój tata choruje od roku. Najpierw operacja- 2 duże guzy, potem chemia i
radioterapia. Potem krótki okres "normalności" tzn. w miarę db samopoczucie,
początki jedzenia stałych pokarmów. Aż nagle 4 m-ce temu przyszedł silny ból
gardła, niemożność przełykania nawet wody czy śliny. Długi okres
nieefektywnego i chaotycznego leczenia bólu przez naszą panią doktor onkolog.
Sami na własną rękę poszukiwaliśmy innych mozliwości. Teraz korzystamy z
poradni leczenia bólu w Krakowie. Kilka dni temu przyszły wyniki pobranych
wycinków - wznowa choroby. Tata jest bardzo slaby, mało je. lekarka
oznajmiła, że teraz zostało tylko leczenie paliatywne.
Czy zna ktoś podobną historię choroby? Gdzie w obecnej chwili szukać pomocy?
Zaden szpital nie jest zainteresowany tego typu chorym. Pytałam na
laryngologii, pulmunologii- chodziło mi o jakieś wzmocnienie kroplówkami,
odessanie flegmy. Boję się że wkrótce nastąpią duszności spowodowane dużym
zaflegmieniem i niemożnościa odkaszlenia. Orientuje się ktoś co w takiej
sytuacji robić. Rozpytuję o ssaki, możliwość wypożyczenia, ale niegdzie nie
mogę dostać. Zna ktoś jakieś miejsca w Tarnowie, czy Krakowie.
Wkurza mnie, że w tym momencie nie ma się kto zająć tatą, wszyscy
dotychczasowi lekarze ręce umywają, a ja sama czuję się bezradna w całej tej
sytuacji!

Kata, ja co prawda nie mam w tym zakresie doświadczenia bo Szymon nigdy nie
kaszlał ale ostatnio koleżanka mi opowiadała że jej córka miała ostry kaszel,
spływającą do gardła flegmę i też nie mogła sobie z tym poradzić więc lekarka
przepisała jakiś lek który miał za zadanie rozrzedzać tą wydzielinę i dziecko
nie miało problemów z wypluwaniem. Może więc poproś o coś takiego, może wam nie
przepisała i dlatego Julka się teraz z tym męczy...

Ufff wróciliśmy ze sklepu. Dobrze że poprosiłam przyjaciółkę żeby z nami poszła
bo sama nie dałabym rady. Sklep zupełnie nieprzystosowany np do tego żeby
wózkiem wjechać. Musiałam więc Szymka wyciągnąć. On był w siódmym niebie
biegając między meblami. Przyjaciółka zajęła się ujażmianiem go a ja mogłam w
miarę spokojnie pooglądać. W sumie to wyszłam rozczarowana i nadal nie wiem
jakie meble kupić

Cześć
Dzisiaj tylko na chwileczkę. Mąż na imprezie przebieranej w pubie, malutka śpi
co uważam dzisiaj za wielki sukces. W dzień też było nie najgorzej bo 3 spania
po 1,5 godzinki i nawet ja się wtedy położyłam bo mnie rozbiera choroba.
potwornie boli mnie gardło i mam zapchany nos mam nadzieję że to nie angina bo
mam do niej skłonności. Martynce jakby się poprawiło co prawda było noszenie na
rękach bo miała na śnie ataki kaszlu i wymiotywała flegmą ale teraz słodko śpi.
Oczywiście było dzisiaj bez spacerku ale co zrobić.

Malilko gratulacje dla twojego synka. Zobaczysz sama jakie będzie robił postępy
dzień po dniu oby tak dalej.

Ugotowałam dzisaj malutkiej króliczak wyhodowanego przez mojego brata ale
niestety nie wiem jak mam go podrobić mikser mam za duży i pozostają dalej duże
kawałki???
Uciekam do łóżka życzę miłego wieczorku
Iza

POMOCY , PLYTKI ODDECH"
od kilku dni cierpie na bardzo plytki oddech i ni emoznosc naprani
apowietrze , cisnienie mi bardzo spadlo, i pochowaly si ewszystkie zyly i
strasznie stracilem napiecie miesni, jestem bardzo te zpoddenerwowany przez
to, serce zbadalem i jest ok wiec co to? mam tez kataer i z zatok mi splywa
flegma do gardla , czy to przez to?

Podważany zagrzybiczony paznokieć jest obrzydliwy. Koszmar.

Wkurza mnie tez reklama Sebidin Plus. Młoda kobietka prosi aptekarkę o lek na
gardło nagle patrzy w bok - "Oooo Sebidin Plus". Potem stary gruby babsztyl -
"Dla mnie proszę lek możliwe jak najtańszy i żeby był skuteczny". I sama sobie
odpowiada!! -> "Też Sebidin Plus. Nie widziałam, że jest taki tani."
Skręca mnie jak to widzę.

Obrzydliwa jest reklama w jakimś kosmocie jakby na motywach Jetsonów, gdzie
dzieciaki są niegrzeczne i mama na odłegość nie moze ich uciszyć, bo ma
zropiałe gardło. No po prostu słychać, że ma całe zajęte flegmą. Reklama leku
Orofar.

Irytuje mnie tez reklama Pronto, która po latach znowu zaczeła straszyć. Tak
zwana niemiecka pipa w niedopasowanym dubbingu marudzi "To tango to tak
strasznie brudny taniec" i potem szczerzy protezę to nalewanego przez nią do
wiadra płynu.

Dobija też iedostosowany dubbing w reklamach Vanish Oxi Action, Calgon czy
niektóych Tele 2. To łażenie i wylewanie oleju czy kawy na ludzi w
hipermarkecie.

Facet (akurat Polak), który wychwala Tele2, że ma o połowę mniej napisane na
rachunku jest jakby kompletnie naćpany.

A kobieta z Calgonu (Niemra akurat):

Mechanik: Muszę zabrać pralkę do warsztatu.
Baba: Ale ja mam pranie!!!!!!!!! Pranie!!!!!

Po prostu jedna wielka ŻENADA!

suchyxxx napisał:

> Uderzenia fal gorąca od ng do głowy,problemy ze spaniem,nerwowość,chce się
>jeść i chrupac co popadnie,rozwolnienie,ból w płucach oraz kaszel i flegma
> podchodząca do gardła,pogorszenie nastroju itp.

Jak długo (mniej więcej) taki stan trwał u Ciebie?
Pozdrowienia. B.

Nie macie pojecia jak sie ciesze, ze Was znalazlam.
Od 2 dni walcze jak lwica z tym paskudnym nalogiem.
Ciezko jak cholera. Mam cicha nadzieje, ze tym razem sie uda.
Musi sie "udac" inaczej koniec ze mna:(
Gardlo mnie boli nie dlatego, ze przestalam, gardlo mnie boli kiedy pale.
Poza tym mam ciagle flegme w plucach, ktorej nie moge odkszlnac i z tego powodu
ciagle mam chrypki i kaszel.
Glos mam juz tak niski, ze czesto slysze w tel "prosze pana":
O spiewaniu zapomnialam juz dawno:((( dobrze, ze gwizdam ladnie to..:)
Ludzie pomozcie wytrwac!
Bede zdawac relacje codziennie, przyzekam ze przyznam sie jak padne na polu
walki. Wtedy juz tylko swieczki swieccie:((
Bede walczyc jak lwica. Wybralam ten okres na walke, bo jesien, wiecej w domu
zatem mniej pokus.
Pozdrawiam i dziekuje, ze jestescie!
Razem damy rade!!!!!!!!
Mycha-pelna optymizmu

EEE tam od razu pneumokoki, a nawet jeśli to wiele przeziębień podobno może mieć
ich podloże, a są to tylko przeziębienia. To bym olała.
na pewno warto sprawdzić czy to nie alergia. nie dostaje przy tym kaszlu czegoś
przeciw alergii? zdaje się ze clemastinum ma takie dziaanie..
osobiście zrobiłabym wymaz z gardła + z flegmy (o ile odkrztusza coś w ogóle). w
ogóle zbadałabym krew, mocz, kał.

zdrówka życzę

Chrypka u psa.
Witam.
Zauważyłem,że mój piesek (bulldog angielski,20 m-cy) od jakiegoś czasu ma
objawy chrypki.Efekt jest taki,jak by miał flegmę w gardle i nie mógł jej
wypluć...Non stop "chrypie".Trwa to ok 2 tygodni, i się nasila.Innych
objawów,brak,pies jest żywy i ma apetyt..Uważacie,że powinienem udać się do
weta??Czy to coś poważnego??Pozdrawiam!

No niestety recepta jest konieczna.Z maluszkami niestety jest tak,że nigdy nic
do końca nie wiadomo.U nas pleśniawki w przewodzie pokarmowym były tylko
przypuszczeniem,ale trafionym, bo po Flumyconie wszystko przeszło.Filip
wymiotował flegmą i miał suchy kaszel a nie miał zadnych innych objawów
wskazujacych np. na infekcję gardła(płuca i oskrzela czyste)No i ten język cały
w białej kaszce.A jeśli chodzi o wagę to ostatnio dietetyczka z CZD mówiła o
nowym preparacie wysokokalorycznym o nazwie Nutrison Pediatric ale nie ma go w
żadnej aptece.Jest jeszcze Nutrini-coś do picia wysokokaloryczne, ale o to
jeszcze nie pytałam.Widzę że też masz czas na internet o tej porze...
Monika mama Filipka

Asiu, może spróbuj u innego lekarza z tym Flumyconem.Filipowi to pomaga i po
kilku pędzlowaniach pleśniawki znikają.Nie pamiętam dokładnie jak długo trwała
kuracja tym lekiem i po jakim czasie mu przeszło, ale wszystko minęło-wymioty
flegmą i kaszelek. O ile dobrze pamiętam pojawienie się pleśniawek nie było
związane z wcześniejszą kuracją antybiotykową.Filip chyba odziedziczył
skłonność do pleśniawek po mnie i moim mężu.Moja siostrzenica(rówieśnica
Filipka)może wyjadać piasek z doniczek i zlizywać wylany soczek z podłogi a
jeszcze nigdy nie miała pleśniawek.Widocznie nasze dzieci mają skłonność do ich
występowania i już!Acha, wystrzegaj się oblizywania smoczka i łyżeczek, którymi
karmisz małego.Ja raz w ten sposób "sprzedałam"Filipkowi pleśniawki, chociaż
akurat sama nie miałam.Widocznie te bakterie gdzieś tam krążą.A co do lekarzy
to chyba wszyscy są tacy sami bo ja czasami też sama muszę się o coś
dopraszać.A marzy mi się taki myślący pediatara, który np.sam z własnej woli po
kuracji antybiotykowej z powodu infekcji gardła zaproponuje cos na
wzmocnienie...Od jakiegoś czasu zwracam uwagę pediatrze na dziwna liszajowatą
plamkę na policzku synka i dostaję odpowiedź-natłuszczać oliwką.No i
eksperymentuję na własną rękę...A jak oddechy Adasia przy tym kaszlu?Nie są
przyspieszone?
Monika mama Filipka

mamy to samo od 3 tyg, rtg ok, osłuchowo ok.
Zauwazylam ze w nocy synkowi charczy w nosku, nie ma kataru w dzien, kilka razy
zwymiotowal od kaszlenia, i wlasciwie pokarmu było w tym niewiele, natomiast
zauwazylam gęstą flegmę, ktora prawdopodobnie splywa mu podczas leżenia z zatok
i zalega, jest za gesta zeby połknąc, wiec wraca do gardla powodujac kaszel i
tak wkoło.
Wczoraj bylam z tym u lekarza (5 z kolei)i rada taka zeby zrobic inhalacje
chociaz z soli fizjologicznej zeby rozrzadzic te wydzieline, dac na noc
diphergan w syropku. Oprocz tego ja sama wywołuje mu katar, zakrapiajac solą
fizjologiczną, po jakims czasie cos tam spłynie i troszke lwpiej jest w nocy.
Jeli nie pooze podac syrop wykrztusny aby spowodowac rozrzedzenie wydzieliny.
Nie mam juz siły.
Alergia to nie jest bo katar lecial by ciurkiem w dzien, jak rowniez oczy
byłyby zalzawione.Poza tym nic nie zmienilismy w swoim otoczeniu, ani pokarmu,
ani poduszki.

Ismo, pneumocystozowe zapalenie płuc to mój dobry, stary znajomy . Starsza
córka zachorowała w wieku 6 tygodni, diagnoza była dopiero po 4 miesiącach
nieskutecznego leczenia antybiotykami. Ale u niej kaszel był zupełnie inny. U
małej ten kaszel jest z gardła, być może to spływający do gardła katar, wczoraj
np. zwymiotowała po ataku kaszlu flegmą zmiszaną z mlekiem. Obie córki prowadzi
ta sama pediatra więc myślę, że gdyby podejrzewała pneumocystozowe z.p. dałaby
skierowanie na badania. Ale macie rację, bez rtg chyba się nie obejdzie, a mała
badana była już chyba ze 6 razy, no i badanie w kierunku tych cholernych
pierwotniaków.
Ismo, czy biseptol podawałaś w domu czy w szpitalu??? U nas kuracja wyglądała
tak: 2 tyg. bactrim dożylnie w szpitalu, 2 tyg. przerwy - syropki w domu, 2
tyg. biseptol doustnie w szpitalu. Skutek - makabrycznie obniżona odporność :-
(((

dziwne oddychanie
Hej.Zwracam się do Was wszystkie mamy, może już ktoś przeżył coś takiego.Moja
córcia była chora na opryszczkę, miała zaatakowane całe gardło i przełyk.
Dopiero piąty lekarz to zdiagnozował ale w końcu wyłeczyłam ją. Po chorobie
pozostała dziwna sprawa.Jak oddych i to najczęściej prz spaniu to wydaje
odgłos jakby miała zawalone gardło i aż gdzieś płuca flegmą, bo tak dzwinie
rzęzi je w płuckach. Byłam u lekarzy ale mówią że wszystko jest w porządku,
oskrzela i płuca są czyste nie ma żadnych wydzielin i nie wiadomo co to jest,
a pojawia się to raz słabiej raz mocniej. Może coś podpowiecie. Czekam.
Trzymajcie się.

violu, ja mam dla ciebie kilka propozycji, po przeczytałam ze twoja mała ma
problemy z odksztuszaniem , jesli sucho kaszle daje jej syrop przeciwkaszlowy
zeby sie nie męczyła, a kiedy juz kaszle wykrztusnie i słychac jak sie jej
odrywa to daje jej jakis syprop ułatwiający odflegmianie(u nas flegamina w
kroplach dal dzieci, deflegmin tez w kropelkach)mało tego smaruje ja pulmexem
baby - to masc rozgrzewająca pomagająca aby flegma sie odrywała, dodatkowo
zawsze rano ja poklepuje po plecakch tak radził lekarz.
Odstawiłabym singuler - znam ten lek on na to nie pomoże jesli nie jest twoje
dziecko alergikiem.
Podałabym jej cos na uodpornienie jak ci często choruje i jeszcze jedno
zrobiłabym wymaz z gardła i krtani- czeka sie u nas na to ok. 7 dni oni wtedy w
laboratorium choduja bakterie. Moj mały jak pierwszy raz zachorował i nie
mogłam go wyleczyc i nawet antybiotyk nie pomagał i lekarka nie wiedziała co
robic zrobiłam wymazy z gardła wyszło-jałowy a z nosa- gronkowiec złocisty i
paciorkowiec, pani doktor dała nie trafiony antybiotyk dlatego nie zadziałał
dopiero po antybiogramie dała inny trafiony i przeszło.
Mało tego poszłabym do laryngologa aby sprawdzic czy dziecko nie ma 3- ciego
migdałka.
To na tyle co ci mogę doradzic.
Pozdrawiam

U nas prawie identycznie,tzn.goraczka od poniedziałku do piątku rana(w kółko
tylko ibufen+ na noc-na bardzo wysoką temperaturę-1/2 pyralginy w
czopku).Różnica jest taka,że małej(2,8 roku)od początku spływała flegma do
gardła,a po 2 dniach zaczęła nią wymiotywać.A dzisiaj już 2 dzień bez
gorączki,ale za to z pięknym wodnistym katarem.Badały ją dwie lekarki i
osłuchowo o.k.gardło i uszy też.Zresztą od początku uprzedzono mnie,żeby
gorączką za bardzo się nie przejmować-bo teraz taki wirus,a na 3-dniówkę,to
dziecko jest za duże.Pozdrawiam

Moja 5-letnia córeczka zachorowała na mononukleozę we wrześniu i leżała tydzień
na oddziale zakaźnym w szpitalu.Pediatra nie rozpoznała choroby, stwierdziła
tylko zapalenie węzłów chłonnych. Dopiero laryngolog po obejrzeniu gardła
skierował nas natychmiast do szpitala.Córeczka miała ropne naloty na gardle,
fetor z buzi, powiększone węzły, podwyższone lukocyty i wysypkę na tułowiu-
typowe objawy mononukleozy.Ponadto flegmę w całej jamie nosowo-gardłowej przez
co potwornie chrapała.W szpitalu leczona była dożylnie penicyliną i po tygodniu
wyszła do domu.Zachorowała po 2 m-cach od kontaktu z osobą zarażoną.Nie wolno
lekceważyć tej choroby bo daje różne powikłania. U nas zostały trwale
powiększone migdałki, które wkrótce będziemy przycinać, gdyż utrudniają
oddychanie.Oprócz ww. objawów bardzo ważna jest morfologia, z której dobry
pediatra powinien postawić diagnozę o ewentualnej mononukleozie.

POMOCY!co mam robić ?schodzi mi krew z plwocinami!
opisze wszystko od poczatku bo może ktoś mi pomoze i poradzi
byłąm chora ostatnio i bolalo mie gardło strasznie i uszy w srodku wiec
zaczelam ssac olej słonecznikowy(metoda górnickiej i tombaka)po tym oleju
przestaly mnie bolec uszy i gardło ale schodzi mi ogromna ilosc flegm
okropnych i zastarzałych..ale teraz te flegmy są mieszane z krwią i to taką
nawet też czarna zastarzalą ..to wszystko schodzi mi z okoic nosa moze
zatok..boje sie teraz co robić bo słyszalam ze jesli z krwią schodzi flaegma
z glowy to tragedia..co to może być dziewczyny bo kompletnie mam doła przez
to i róznemysli przychodzą do głowy

smrud!!już nie wytrzymam.
smierdzi mi z buzi. non stop. była u internisty powiedział,ze to rwfluks albo
nerwica. Czuję,ze w gardle mam jakąś flegme.cały czas odkasłuje i musze mocno
odksztusić zeby ja wydalić. Jak sie jej pozbyć bo pewnie to ona jest
przyczyna SMRODU!!! A jak leczyć skutki?

U mojej córki zaniepokoiło mnie, ze często muszę powtarzać co do niej mówie, ze
źle słyszy i poszłam do laryngologa. A ten od razu zapytał o chrapanie, otwrta
buzię, wsadził jakis przyrzad do gardła i skierował na zabieg.Ale witam w
klubie. Ona jest również alergiczką. W okresie pylenie zbiera sie jej taka
flegma na tylnej ścianie gardła, ma powiekszone węzły chłonne.

Spływajacy katar i kaszel jak to wyleczyć
Dwa dni bolało mnie gardło. Pomógł Sstrepsils ale trzeciego dnia dostałam
niewielkiego kataru, który spływa mi do gardła w wyniku czego wieczorem męcze
się strasznie kaszląc sucho a rano odkaszluję flegmę dopóki całą zalegająca
gardło nie zejdzie. W dzień mam w miare spokój. Tak jest od trzech dni. Nie
mogę za bardzo do lekarza bo mam małe dziecko a mąż w delegacji. Piję jakieś
syropy. Przejdzie samo czy muszę coś zadziałać. Poradźcie proszę. Dzięki

Zazwyczaj taką "zalegającą flegmę" powoduje wydzielina, która ścieka po tylnej
ścianie gardła z jamy nosowej, bądź z zatok. Skoro nie ma kataru, to byćmoże
zatoki są poważnie chore i powodują ściekanie tej wydzieliny. Dlatego po
pierwsze należy wykonać diagnostykę zatok - do wyboru RTG, albo tomografia
komputerowa, proponuję to drugie.

Warto też przyjrzeć się migdałkom. Byćmoże są w stanie przewlekłego zapalenia.
Jeśli współwystępuje okresowy ból gardła, to na pewno przewlekłe zapalenie
migdałków podniebiennych.

Jeśli te powyższe możliwości zostały wyczerpane, to byćmoże sama błona śluzowa
jest w stanie zapalnym. Trzeba o nią zadbać: - nie palić, - nie pić herbaty,
kawy, - nawilżać powietrze, - oddychać przez nos, - nie używać ostrych
przypraw.

I koniecznie iść do laryngologa. Życzę zdrowia.

Bardzo Wam wszystkim dziekuje za sugestie i rady!!!
To "mile" ze ktos ma cos podobnego.. nie jestem sam
Do gastroskopii mam jeszcze troche czasu (kolejki),ale mam kilka nowych
obserwacji.Bo poki nie mam gastroskopii to musze spekulowac..
Otoz, przy wietrznej pogodzie po ok. 30 minutach na wietrze - boli (nie meczy
tylko boli) mnie glowa (czolo) caly dzien.Gdy robie inhalacje para wodna+olejki
(mentol, itp) to wydzielina tez czasem leci nosem(smarki).Choc generalnie to
nos mam pusty.To by wskazywalo wszystko na zatoki..
Ale, uczucie zatkanego gardla nasila sie zaraz po posilku (szczegolnie po sytym
posilku).To uczucie zalezy od pozycji glowy wzgledem szyi.Glowa odchylona do
tylu=inne uczucie; glowa schylona=inne uczucie.
Odbija mi sie dosc czesto i mam "gazy", ale teraz odbija mi sie jakby
przeciskajac sie przez te "niby-przeszkode", ktora mam w szyi.Zmniejszylem
racje zywnosciowe (wiecej malych posilkow) i troche lepiej.Pije duzo wody-
troche lepiej.Choc czesto mam uczucie suchosci w gardle (do tego pracuje w
suchych pomieszczeniach).Nie mam natarczywej zgagi.Ale mam nieswiezy zapach z
ust.Polykam bez problemu, tylko po jedzeniu jakby stoi mi wszystko w gardle.
I to na razie tyle.MOja dziewczyna ma podobna flegme, ale nie czuje przeszkody
w gardle.
NIe pije, nie pale, dieta semi-wegetarianska (podstawa: blonnik, rybki,
warzywa).
I dalej mysle co mi jest... Macie jeszcze jakies pomysly? Z gory dziekuje!!!

Pozdrawiam
Robert

PS. Szlachetne zdrowie, ten sie nie dowie, jako smakujesz - nim sie popsujesz...

pomozcie podjac decyzje :]
przedwczoraj zaczelo szczypac mnie w gardle, pol nocy nie spalam z powodu
tego gardla, chociaz nie bolalo mocno, tak tylko szczypalo...wczoraj zazylam
jakies tabletki na gardlo i kolo poludnia szczypanie calkowicie przeszlo,
pojawil sie za to silny katar i bol wezla z jednej strony, obok ucha.zaczelam
zazywac leki na przeziebienie, dobrze sie w nocy wygrzalam i dzis juz czuje
sie lepiej, katar jest zielony i nie zatyka nosa a kaszlac odksztuszam
flegme...pozostal tylko bol tego wezla z jednej strony... co z nim zrobic?
nie wydaje mi sie, zeby byla to angina, bo gardlo wcale nie boli....czy moge
jednak wziac 2 tabletki antybiotyku duomox 1000, ktore miala przepisane moja
siostra miesiac temu na angine?

Odpluwasz gęstą wydzielinę i masz katar. Ale jaki jest ten katar?
Ja miałam całą dobę wydzielinę, gęstą flegmę ściekającą po tylnej ścianie
gardła, którą musiałam co i rusz odchrząkiwać. Najgorzej było rano.
Przyczyną był trzeci migdał. Z jego powodu miałam cały czas stan zapalny w
obrębie nosogardła.
W lipcu wycięłam trzeciego migdała i przynajmniej z tą flegmą minęło jak ręką
odjął. Jestem osobą dorosłą i nigdy żaden laryngolog nie badał mnie w tym
kierunku, ponieważ trzeci migdał mają najczęściej dzieci. Ale może zdarzyć się
i u dorosłej osoby i wtedy powoduje takie objawy.

POMOCY PLYTKI ODDECH!!!
od kilku dni cierpie na bardzo plytki oddech i ni emoznosc naprani
apowietrze , cisnienie mi bardzo spadlo, i pochowaly si ewszystkie zyly i
strasznie stracilem napiecie miesni, jestem bardzo te zpoddenerwowany przez
to, serce zbadalem i jest ok wiec co to? mam tez kataer i z zatok mi splywa
flegma do gardla , czy to przez to?

Zatoki mam zdiagnozowane przez specjalistów. Ropna flegma stale spływa
gardłem. Kiedyś poddałam się punkcji. Pomogło na jakis czas. Doskonale
rozróżniam migrenowy ból głowy i ból przy niestrawności. Czasem mam wrażenie,
że kwas wyżre mi mózg. Czuję te toksyny. Myślę, że one są odpowiedzialne za
coraz gorszą pamięć. Ból głowy natychmiast ustępuje po "oczyszczeniu" żołądka,
co zwykle trwa dzień lub dwa.
Przy migrenie /obecnie dość sporadycznie/ najpierw pojawia się etap "wzrokowy".
Tracę pomalutku ostrość widzenia, mam "mroczki", a potem występuje "pulsujacy"
ból w skroniach. Zwykle sprawę załatwia w 20 minut paracetamol.
Czytam na forum dietetyczne rady i mam ochotę na takie oczyszczenie organizmu.
W sumie bardzo sie cieszę, że pani ginekolog "leczy" przy okazji moje zatoki.
Każdy dzień dobrego samopoczucia daje tyle radości!!!

a wiec tak bylem u laryngologa ten powiedzial ze trzeba usunac migdalki
poszedlem potem do szpitala i 2 innych powiedzialo ze nie ma takiej potzreby,
fakt ze mam dziurawe te migdaly i cos smierdzacego zolte grudki sie tam czasem
zbieraja , tak samo z zatokami mam czesto zatkane a czesto nie , cos mi splywa
z zatok do gardla flegma, mam krzyuwa przegrode nosowa, ale tez nei tak
strasznie, cierpi etez na przewlekle apalenie gruczolu krokowego , al eteraz
bez objawowo oprocz smierzdacego zapachu spo dnapletka, czy to co sz tym
zwiazane? no ale co zatoki, migdaly czy gruczol>? acha i mam caly czas
zapelenie zaladka, ale wrzodowe nie amm ani helikobakter, czy tomografi akomp
calego ciala wukaze przyczyne temp? mam pieniadze spoko

Duszący kaszel
Od poniedziałku zachorowałem ani nie na grypę ani nie anginę tylko stan
zapalny gardła.Jedynie przez pierwszy dzień była temperatura blisko 38 st.,od
wtorku nie mam temperatury,łykam zapisane przez lekarza antybiotyki,tabletki
i syrop i...na razie nic nie pomaga.Uciążliwy i nie do zniesienia kaszel
połączony z odrywaniem się flegmy powoduje bezsenne noce,od tego kaszlu bolą
mnie już mięśnie klatki piersiowej i brzucha wręcz boję się że się uduszę.Czy
nie znacie jakiegoś w miarę szybkiego i skutecznego sposobu przynajmniej na
złagodzenie tego kaszlu,przeciez już tego dłużej zdaje się nie wytrzymam,mam
wrażenie że rozerwie mi gardło i płuca...

Nie wiem, czy już się cieszyć, czy jeszcze nie, ale kaszel powoli znika! Dziś
całą noc mały nie kaszlał, nawet po karmieniu. Czasem w ciągu dnia odkasłuje
flegmę i nawet nie słychać biecznego "bulgotania " w gardle. Dzisiaj ostatni
dzień Furazolidonu, co będzie dalej napiszę. Narazie wygląda to na spora
poprawę. Oczywiście będę starała się przeleczyć jeszcze w kierunku glist, ale
to za kilka dni.

Wiesz ja mam to samo, Olka zlapala zapalenie gardla 2 tyg. temu i dostala
Duracef w zawiesinie. Tydzien w domu a teraz w przedszkolu ale problem znow
jest bo wszystko czyste tzn. klatka piersiowa i oskrzela, a Ona mi rano
odkaszluje z flegma. Jakos lekarka nie wie z tym zrobic, bo wg. niej jest ok.
Mam pytanie czy Twoj synek ma katar czy tylko wrazenie zatkanego nosa? Bo Olka
nie ma kataru a nos "zatkany" na noc wiec "psikam" jej aerozolem OTRIVIN 0,05% i
pomaga jest stosowany przy alergii m.in. Moze Maly ma obrzek alergiczny noska i
stad ten "zatkany nos"? OTRIVIN 0,05% moze byc stosowany przez niemowleta i
dzieci do 6. roku zycia :1 dawka z aerozolu do kazdego otworu nosowego raz lub
dwa razy dziennie( co 8-10 godzin): nie podawac wiecej niz 3 dawki dziennie do
kazdego otworu nosowego. Przepisalam wiernie z pojemnika Producent NOvartis
Consumer Health SA Nyon, Szwajcaria / jest tez stosowany przy katarze
zmniejsza obrzek i ulatwia oddychanie/ Ja coraz czescie lapie sie na tym, ze Ola
spi z otwarta buzia, i oddycha przepona. gdzies tam gromadzi sie slina, i jakas
wydzielina, ktora odktusza rano lub w nocy stad ten kaszel sporadyczny
narazie. Wybieram sie do Mamy wiec pojde na konsultacje do innej lekarki/ mi
pomogla wiec Olce tez cos zaradzi/. Najwyzej postawi mnie do pionu ) ze wpadam
w paranoje. Ale wszystko mi wytlumaczy !!! Ostatnio zdrowa dziewczyna pojechala
do Tesciow i tam przeszlysmy dopiero. Zajrzyj na maila gazetowego. Pozdrawiam A
tak na marginesie to 6 miesiecy kwarantanny to chyba przesada, no ale co kraj to
prawo inne.

do nowajulka
mam pytanie dotyczące tego zaflegmienia które zauważyłaś po zyrtecu-czy możesz
mi coś więcej powiedzieć.jak długo stosowałaś u dziecka to lekarstwo zamin to
zauważyłaś? czy to zaflegmienie chodzi o gardło czy i o nos i cały układ
oddechowy? czy to coś w rodzaju kataru? pytam bo mój syn (który też jest na
zyrtecu -od 3miesięcy)ma coś w rodzaju kataru i flegmy już od ponad 3tygodni i
nie potrafię tego zwalczyć i ty nasunęłaś mi myśl czy może to zyrtec...

Wyleczyłam 3,5 latka z kandydozy przw. pokarmowego po 4 m-cach. Dwa lata temuw
wymazie z gardła i nosa wyszedł głonkowiec zł.(wzrost obfity). Nie leczyłam
tego specjalnie, bo aż tak bardzo nie dawał się on nam we znaki, poza katarem
(2-3 razy w roku). Dokuczliwe i denerwujące było jegob. brzydkie charczenie-
chrząkanie, jakby chciał flegmę zebrać (nawet nie umiem tego określić).
Laryngolog i inni lekarze tłumaczyli nerwowym odruchem, nawykiem dziecka. Od 12
dni podaję mu 2xdziennie balsam. Kurczę!!! Ten kłopotliwy, brzydki "odruch-
nawyk" od 4 dni zniknął. Wydaje mi się, że to zwiazane było z ciągłym
ściekaniem czegoś po gardle (chyba efekt obecności gronkowca), czego laryngolog
nie widział. Czyżbyśmy pozbyli się gronkowca?

Co to refluks!!!! Ratunku co za kaszel!!!!
Witam!!!Jestem nowa choc w ciazy pisywałam(było duzo czasu).
Mam dwie corki 12lat i 18m-cy.Malenstwo karmołam sama piersia,bez dopajania
6m-cy i zakonczyłam karmieniegdy skonczyła 17m-cy.Wtym czasie jadłam wszystko
i czasami troszenke ja wysypywałao na buzce (minimalnie)i pepek był czasami
troszke czerwony (niby od pampersow).Malenstwo przez ten czas wogole nie
chorowało,ale zachciało mi sie jej podawac mleko od kozy swojskie.PO 3
tygodniach miała chrypke,niby troszke czerwone gardło (nadeszła
jesien!!).Moja doktor leczy homeopatia wiec wszystko przeszło(choc chrypa
była długo).Tydzien temu Madzia zaczeła kaszlec w nocy,w dzien wcale ,az
pewnej nocy tak kaszlała ,ze zwymiotowała 2 razy flegma.Moja doktor
stwierdziła,ze to refluks jelitowo-zoładkowy i wywołał on krtan,bo oprucz
kaszlu nic nie działo sie innego.Przypisała leki na brzuszek i Zyrtek
krople,inchalacje z 1ml.Pulmikort,8kropli Berodual i sol fizj.
Madzia kaszle po tym mnie napadowo .W npcy zakaszle kilka razy a w dzien
mniej,lecz na spacerach gdy sie porusza wiecej to łapie ja kaszel
napadowy.Wdzien słysze jak jej gra w piersiach,jak odkaszlnie to
przechodzi,ale na moment(czy to sa swista).

Bardzo sie rozpisałam ,bo nawet nie wiem jak nazwacz niektore objawy.Szukam
pomocy bo nie wiem co o tym wszystkim myslec.Moja doktor zaleciła mi tez
ogroniczyc posiłki mleczne do jednego i podawac ostatni 2godz.przed snem.
POZDRAWIAM I ZYCZE ZDROWKA

Mamy dokładnie to samo!
3 tygodnie temu synek zachorował z tym, xe nawet nie dostał antybiotyku bo to lekki wirus. Katar
przeszedł, został stan podgorączkowy i kaszel. W dzień kaszel jest mokry, rzęzi mu przy oddychaniu,
słychać, że odkrztusza flegme. W nocy ma napady kaszlu i noszony w pionie się uspakaja. Jednej nocy
kaszel trwał bezprzerwy półtorej godziny! Miał rtg płuc- czysto. Gardło czyste, kataru nie widać...
Dostalismy skierowanie do alergologa bo podobno to astmatyczne...
Jeden z lekarzy zdiagnozował nam refluks więc też o gastrologa mamy skierowanie ale zdaniem naszej
lekarki ten kaszle nie jest refluksowy.
Pasożyty robiliśmy i nie wyszły.
Już też mam dość. Łączę się w bólu...
A najgorsza jest bezsilność... patrzę jak moje dziecko się męczy, chce spać a kaszel mu nie pozwala i ja
nie umiem mu pomóc...

Jeszcze raz pytanie o alergie
W zeszłym roku w listopadzie moja córka zaczęła kaszleć. Początkowo lekarka twierdziła że to infekcja. Kiedy w lutym dziecko nadal kaszlało i byliśmy po kilkudziesięciu wizytach u lekarza i ona nadal twierdziła że infekcja zmieniłam lekarza. Nasza obecna pani doktor od razu stwierdziła że to jest kaszel alergiczny. Dostaliśmy leki Zyrtec po 10 kropli na noc i dwa razy dziennie nebulizacje z Flixotide. Początkowo duża poprawa potem bywało różnie raz lepiej potem pare dni z kaszlem. Dodam że kaszle tylko rano i jak zasypia. Jest to męczący kaszel aż do wymiotów. Po zwymiotowaniu dużej ilości flegmy zasypia i śpi spokojnie całą noc. W lipcu byliśmy dwa tygodnie w górach tam odeszły wszystkie kaszle, Po powrocie do domu nie wrócił kaszel. Po konsultacji z lekarzem odstawiliśmy leki, doktor powiedziała że można zrobić przerwę. Od trzech dni znów kaszle. Nie wiem czy to może być alergia i dlaczego w takim razie teraz zaczynają się ponownie objawy. Czy to dlatego że pogoda taka "zgniła" teraz? Starsza córka złapała infekcję więc przy okazji wizyty doktor zbadała tez młodszą córke, gardło zdrowe osłuchowo czysta. A kaszel jest.

Musiałam jakoś niejasno napisać, bo mój synek nie przechodził
zapalenia płuc - było tak: 2 dni po skończeniu siedmiodniowej
kuracji Vernicadisem (wcześniej dostał parę leków konwencjonlnych na
psaożyty) mały dostał mokrego kaszlu (w nocy), rano okazało się, że
jest tak zaflegmiony, że gra mu w płucach i w gardle(na moje ucho),
przestraszyłam się, bo we wrześniu takie samo zaflegmienie (nie
wiadomo skąd) skończyło się obustronnym zapaleniem płuc (wtedy nie
tłuklismy żadnych obcych) - poprosilam pediatrę, ktora stwierdzila,
ze rzeczywiście słyszy szumy ale narazie nie przepisze antybiotyku
tylko kazała obserwować i podać Mucosolvan - na drugi dzien nie było
sladu po flegmie. Spytałam dr M - odpowiedziała, że ten śluz
jest "porobaczy" i tak ma być.

Możliwe, że u Was tego sluzu było tak dużo, że organizm sobie nie
poradzil z oczyszczaniem i doszło do zapalenia płuc - w przypadku
zaflegmienia dr M kazała nam smarować maścia rozgrzewającą piersi i
plecy później na 2 godziny okład z ręcznika nagrzanego w piekarniku,
oklepywać, namawiać do kaszlu, postawic bańki

Czy to tylko przeziębienie? Pomocy:(
Przepraszam jesli takowe watki juz był ale naprawde nie ejstesm w stanie ich odszukac, czuje sie jakby ktos wypełnił mi głowe betonem,

troche przemarzałam wczoraj wieczorem a dzis juz nie mogłam wstac z łózka, mam katar ale taki co siedziw w zatokach nawet nie "smrkam: duzo tylko czuje jak całe zatoki sa nim wypełniobne do tego bielusienki jezyk i ciagle flegma spływajaca do gardła a wnosie krew i ropa ( to u mnie zestaw standart zawsze bytł przy bolu gardła)

co gorsze nie jestem w stanie stac z łózka przespałam cały dzien dzis - nigdy mi sie to wczesniej nie zdazyło przy zadnej chorobie zebym spała w dzien., a jutro mam egzamin nie mowiac ze nic nie ruszyłam to musze w jakims stanie na niego dotrzec,,, czy ktos moze wie jak szybko postawic sie na nogi?

z abx na bb narazie przyjmuje flukonazol i unidox.

Moja wizyta u lekarza
Dzisiaj poszłam do lekarza-internisty. Jestem przeziębiona od środy i stwierdziłam, że czas najwyżśzy by obejrzał mnie lekarz. Mam zawalone zatoki, temperatura rano od 37, wieczorem w okolicach 38,5; odkasłuje z flegmą (sorry za dosłowność) i ciągle mam dreszcze i bolą mnie wszystkie mięśnie.

Pani doktór na wstępie zażądała ode mnie zaświadczenia od ginekologa. Fajnie, zważywszy na to, że u mnie to dopiero jakiś 5-6 tydzień i u gina jeszcze nie zdążyłam być.

Na pytanie czy mam gorączkę, odpowiedziałam szczerze, że w tej chwili to jedynie stan podgorączkowy, temperaturę mam wieczorami - do karty wpisała brak gorączki. Mówię o zatokach, mięśniach i ogólnie o marnym samopoczuciu - pani doktor podsumowała, że wcale nie wyglądam na chorą, to że gardło mnie boli to mój wymysł i w ogóle to mam iść do pracy.

Zrezygnowana pytam czy da mi chociaż na dziś zwolnienie, bo nie poszłam do pracy by dostać się na wizytę to kazała mi wziąć urlop na żądanie, a jak go nie mam to mój problem.

A więc zupełnie zdrowa wróciłam do domu, z dreszczami, już mam prawie 38 stopni gorączki. No ale przecież jestem zdrowa to nie mam na co narzekać, nie?

A ostatni raz u lekarza byłam z 5 lat temu.

gluty = watek dla nieobrzydliwych
ja wiem, ze durny temat, ale nawet nie mam jak tego wygoglowac...
od dwoch tygodni nie pale papierosow (dziekuje za uznanie, wiem, boska
jestem:P) no i mam kurde problem. Mam czyms zawalone ciagle gardlo, nie wiem
ki cholerstwo, jaka flegma czy co, na swoj uzytek nazwalam to glutami:P nie
pomaga przelykanie, zapijanie woda, najbardziej wkurwiajace i odczuwalne to
jest noca, kiedy chce zasnac, bo czuje sie, jakbym miala sie udusic. Macie
jakis sposob, zeby sie gluta pozbyc? Aha, raczej z tego powodu nie kaszle no
ale wkurwiajace uczucie

no właśnie, mam podobny problem z moim dwulatkiem. chcoiaż może to co innego,
ale już samam nie wiem...
sprawa ciągnie się już 3 tygodnie i wygląda tak:
1. 9/09 najpierw Antek dostał kataru zwykły, lekkiej gorączki - leki dawałam
sama (czyli, to , co zwylke dawał lekarz) zyrtec, multicebion, wapno, Sterimar
do oczyszczenia i Nasivin 3 razy do nochala, ewentualnie nurofen.
2. 11/09 zaraziłam się od niego, jemu po kilku dniach (ok 13/09) został lekki
katar, u mnie gardło i katar.
3. 21/09 Antek znowu ma katar, żółtawy, bez gorączki, leki ponownie te same i
do lekarza, odstawiła mu wapno, diagnoza - infekcja wirusowa, w razie kaszlu
delfegmin.
4. 24/09 Antek zaczął kasłać - dołączyłam deflegmin - wykrztusił kilka kulek
flegmy, kaszel się utrzymuje (nie dziwne, skoro wykrztuśne kropelki...), katar
lepki, przeźroczysty, zatyka nosek, trudny do wysmarkania
5. 28/09 znowu lekarz, czysty osłuchowo, katar i kaszel się nie podobają,
dostał eurespal i antybiotyk (a doktor z tych, co antybiotyki w ostateczności,
zresztą ja też), doktor zwróciła uwagę na jego spłycony oddech.

Dziś podałam drugą dawkę antybiotyku, kaszle nadal, katar nadal, kaszel w nocy,
rano i wieczorem, oraz jak się zmęczy. Powoli mam dość, strasznie długo coś to
trwa. Dodam, że mąż też się od niego zaraził - boli go gardlo i ma katar - więc
to chyba jakaś infekcja, nie alergia, ale kto wie?

czy warto iść do alergologa teraz, czy poczekać, aż wyzdrowieje? Co Wy na to?

Pzdr, Ania.

bylismy u lekarza-zap.gardla ale...
lekarz stwierdzil ostre zap.gardla, ale uba ma strasznie ciezki
oddech,oddychajac lapie powietrze na maxa, to wyglada jakby ktos lapal
baaaardzo duzy oddech mimo diagnozy lekarza martwie sie czy to (tfu tfu) nie
jest jednak cos innego. temperatura spadla od wczoraj, ale wlasnie ten oddech,
chrypka, dlawi sie wlasna flegma, a jak budzi sie z placzem to tak cicho
placze ze go prwie nie slychac, pewnie przez bol gardla.
Mialyscie cos takiego?czy taki dziwny oddech jednak swiadczy o czyms innym?
doradzcie prosze nie moge patrzec na cierpienia mojego dziecka, nie wiem jak
mu pomoc procz podawania syropku i antybiotyku

Zatoki - możliwe?
Wojtus ma 10 tygodni.
Radzilam sie juz tutaj w kwestii "gulgoczacego gardelka", ktora to dolegliwosc
zaobserwowalam juz w szpitalu tuz po narodzinach (pielegniarki go wtedy
odsluzowywaly, bo charczal i wrecz krztusil sie wydzielina).
Kiedy mial miesiac to dziwne gulganie w okolicach noso-gardla wrocilo (lekarz
stwierdzil wtedy wirusa gornych drog oddechowych). Nebulizowalam, odciagalam
ta polprzezroczysta, lepka wydzieline z nosa i tak po tygodniu bylo lepiej,
aczkolwiek gdzies to gulganie co jakis czas sie pojawialo.
Jakies dwa tygodnie temu - znowu to samo.
I znowu nawilzam, inhaluje sola fizjologiczna. I jak maly kichnie albo uda mi
sie odciagnac frido - wychodza polprzezroczyste, ciagnace sie gile a w gardle,
gdzies wysoko slysze jakby furkotala mu gula flegmy.
Infekcje raczej wykluczam, bo synek nie kaszle, nie ma temperatury, osluchowo
w porzadku, jest pogodny, kiedy zasnie albo podczas karmienia oddycha
normalnie przez nos. Moze to cofajacy sie pokarm zmieszany z inna wydzielina
tak mu przeszkadza?
A moze ma chore zatoki i stamtad splywa ta wydzielina? Jak to leczyc, jesli to
rzeczywiscie zatoki??
Bede wdzieczna za odpowiedz i porade.

Doktorze chciałbym z jednej strony aby tak było. Ale nie są to objawy materii
psychicznej, że wmawiam sobie. Wcale się nie napędzam i nie przekonuje siebie że
jestem na coś chory z byle powodu. Uważam się za osobę mocno stąpającą po Ziemi.
Przykłady dlaczego nie: Budzę się rano i gardło mi wypieka a wraz z tym gorzka
jakby wymiotna ślina (bardziej flegma) którą wypluwam z jamy ustnej. Stałe
stolce na luźno. Bóle brzucha w okolicach żołądku. Mogło by to być związane
psychiką a bardziej nerwami, bo kto nie ma stresu w życiu. Ale nie sądzę że jest
to wskazana hipochondria. Ma Pan zapewne wielu pacjentów. Mam jednak nadzieję,
że to Pan jest gastrologiem z doświadczeniem. Ja jestem sam z problemem i nie
mam porównania do nikogo o podobnych objawach. Proszę o Pana zdanie.

a ja mysle, ze katar katarowi nie rowny

- przezroczysty, cieknący typu: woda - zwykły katar, może być
alergiczny, od zębów lub przeziębieniowy, zalecenia: czyścić nosek
wodą morską, dmuchać, ewentualnie euphorbium

- biały, cieknący - forma przejściowa pomiędzy wodą a żółtym,
pochodzenie jw, postępowanie jw

- żółty cieknący lub zielono-żółty cieknący - katar pochodzenia
bakteryjnego, należy bardzo dokładnie czyścić nos, nie dopuszczać do
zalegania, może być przyczyną czerwonego gardła, jesli ktoś ma można
stosować maści lub kropelki do noska z miejscowym antybiotykiem

- żółto-zielony, gęsty, typu: ropa - pochodzenia bakteryjnego,
zalega, trudno go wydostać nawet "odkurzaczem", najczęściej spływa
do gardła, może powodować zapalenie uszu (bardzo często), zapalenie
oskrzeli, gardła, trzeba super dokładnie czyścić nos (woda,
odciąganie, woda, odciąganie, woda, odciąganie... dotąd aż będzie
leciała sama woda....), dziecko zaczyna kasłac bo katar podrażnia
gardło, powstaje dużo flegmy, mogą wystąpić wymioty, najlepiej
zastosować antybiotyk w maści lub kroplach do nosa, jeśli występują
inne powikłania kończy się antybiotykiem
By Monix

czy biec z kaszlem do lekarza ????
Dziewczyny od wczoraj moj 7 mies syn kaszle dosc czesto ,raczej takim mokrym
kaszlem bo czasem jakby go flegma dławiła, temp narazie nie ma, katarek mały
nie ma jakies sapki czy cos w tym rodzaju, raczej moze go gardło boli bo
buzie czasem otwiera ,w sumie sama nie wiem bo sie na tym nie znam, nie
wzielam go dzis do dr bo maz jeszcze z pracy nie przyjechał a ja jakos
specjalnie nie alarmowałam . co robic , co mu zaaplikowac? czy powinnam sie
udac z nim do dr w kolejne stado zarazków z czekajacych w kolejce dzieci,
czym go nacierac co podawac??? doradzcie prosze.czy to samo przejdzie ?

odksztuszanie i wymiotowanie flegmą-poradźcie!
Kochane,
moja dwulatka Madzia obudziła się dziś z zadławionym gardłem i zwymiotowała
flegmę.
Teraz w czasie spania wymioty z flegmą sie powtórzyły.
Nie miała żadnej gorączki, teraz ma podwyższoną, żadnego kataru ani kaszlu.
Przeżyłyście coś podobnego? Co to jest????
Bea

Witam,
Wydaje mi się że Twojej córeczce zaczyna się infekcja. Katar. Spływa z zatok do
gardła, dziecko nie radzi sobie z jej przełykaniem, stąd wymioty. Usuwa flegmę
w ten sposób z gardła. Mój synek tak kiedyś robił i właśnie katarem się
skończyło. Akurat u nas nie brał nawet antybiotyku, po prostu "lekkie"
zaziębienie. Mały miał też odruch wymiotny w czasie jedzenia z butli jest wtedy
w lekko leżącej pozycji, więc tym bardziej flegma spływała do gardła.
Póki co - ja bym poczekała, co się z tego rozwinie.
Pzdr
Paulina